Blog > Komentarze do wpisu

Małobiuściasta Mitologia, część pierwsza

I gdy wyłonił się świat z łona chaosu, stworzyli bogowie kobietę i mężczyznę. (…) Kobiecie zaś dano krągłości, by mogła wodzić z ich pomocą na pokuszenie.

Stąpały po Ziemi różne niewiasty o kształtach rozmaitych. Żyła pośród nich nimfa imieniem DeeDee, o której mawiano, że Bogini Płodności odmówiła jej krągłości. A że w sercach mieszkańców Ziemi oprócz dobrych uczuć mieszkała też zawiść i niechęć, to znajdowały się takie kobiety (a i czasem mężczyźni), które ze śmiechem opowiadały o tym, że nimfa taka jak ona atrakcyjną i pociągającą być nie może.

-------------------------


A oto i pierwsza notka z serii Małobiuściasta Mitologia! Zaczynamy z grubej rury, a mianowicie obalamy mit, że mały biust nie może być atrakcyjny dla mężczyzny.

Ale ale! O co ten cały hałas? Przecież nasz biust ma być atrakcyjny dla nas (ewentualnie dla naszego chłopaka/narzeczonego/męża [niepotrzebne skreślić]). Po co zatem cała ta notka, przecież to kwestia tak oczywista?

Problem tkwi w tym, że kwestia atrakcyjności niedużego biustu nie dla wszystkich jest prosta i jasna. Przez stereotypy niejedna dziewczyna tudzież kobieta ma kompleks małego biustu. Zupełnie niesłusznie! Z głupotą otoczenia wygrać się nie da, ale z problemem niedoceniania siebie – owszem! Notka ta nie ma na celu deprecjacji dużego biustu, a jedynie zaznaczenie, że mały biust nie równa się gorszy biust.

Ponieważ na ten temat można bardzo wiele powiedzieć, to chciałabym odeprzeć dziś tylko te najgłupsze argumenty „potwierdzające” tę tezę. Po co w końcu pisać o oczywistościach, skoro można o ciekawostkach – zebrałam tu trzy najbardziej dziwaczne opinie, jakie kiedykolwiek zdarzyło mi się usłyszeć.


Obiegowa opinia nr 1: „Duży biust oznacza płodność i dużą ilość pokarmu dla ewentualnego potomka”.



Zbieramy szczęki z podłogi! W mózgach niektórych przedstawicieli gatunku ludzkiego znajdują się pozostałości atawistycznych zachowań i starożytnego światopoglądu na temat płodności kobiet, jednakowoż głośno krzyczymy: nie ma żadnych badań, które potwierdzałyby tę, dość kontrowersyjną, tezę! Kto nie wierzy, niechaj sprawdzi i porozmawia z małobiuściastymi mamami – najwyraźniej są jednak płodne :). Potomkowie ponoć też nieszczególnie narzekają.


Obiegowa opinia nr 2: „Dziewięciu na dziesięciu facetów woli kobiety z dużym biustem. Ten dziesiąty woli tych dziewięciu

Podnosimy nasze szczęki po raz kolejny! To, zabawne skądinąd, powiedzonko (choć jak najbardziej niesłuszne), łatwo napotkać, przeglądając fora internetowe, a i czasem pojawia się w literaturze. Kiedy już otrząśniemy się z oburzenia, możemy zapytać* pierwszego lepszego chłopaka (oczywiście, nie takiego z ulicy, mimo wszystko lepiej zaufanego :)), o to, czy zgadza się z tym twierdzeniem. I, wbrew pozorom, mamy duże szanse, by usłyszeć odpowiedź negatywną! Z racji charakteru mojej uczelni studiuję ze stadem panów różnego rodzaju i najciekawszą wypowiedzią, jaką kiedykolwiek usłyszałam na temat małego biustu było: „najlepszy cycek to taki, który mieści się w dłoni”. Dłonie są różne, zatem można wywnioskować, że najlepsze „cycki”, jak to zostało dosadnie określone, również są różne :). 

Oczywiście, tu i ówdzie można usłyszeć pojedyncze głosy, że „duży biust jest lepszy, bo mi się taki podoba”, ale czymś takim nie zamierzamy się przejmować, bo ponoć o gustach się nie dyskutuje. Od osób, który dyskryminują nas ze względu na cechy fizyczne, na które nie mamy wpływu, trzymajmy się jak najdalej.

A teraz czas na mojego faworyta!


Obiegowa opinia nr 3: „Tylko duże biusty występują w filmach dla dorosłych

Oto i nasze szczęki mają już dosyć! Opinia raczej nie obiegowa, ale autentycznie zasłyszana. Pomińmy w naszych rozważaniach jej niewyobrażalną głupotę i sprawdźmy fakty. Z przyczyn oczywistych zamieścić odpowiednich linków nie mogę, jednakowoż w celach stricte badawczych podpytałam tu i tam, zaglądnęłam tam i owam (fuj!) i nawet z męskich ust usłyszałam, że małe biusty w filmach dla pragnących mocnych wrażeń panów (i pań) występują równie często. „Argument” zatem nie tylko porażająco idiotyczny, ale też nie znajdujący potwierdzenia w rzeczywistości.

Rzekł niegdyś Albert Einstein: „Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.” Traktujmy zatem trzy powyższe jako zwykły przejaw tego drugiego, a nie jako prawdę objawioną :)

Keira Knightley

Pamiętajmy! Mały biust można i trzeba nosić z dumą, bo kobiecość nie kryje się w naszych kształtach, lecz umysłach!

A na koniec najznakomitszy przykład atrakcyjnej małobiuściastej, czyli Keira Knightley.

Źródło fotografii: http://www.gossipboulevard.com/2008/01/01/keira-knightley-named-top-beauty-icon/1394/

-------------------------


Lecz wiedziała owa nimfa, że nie w krągłościach tkwi tajemnica. A uroku i wdzięku miała tak wiele, że wciąż przychodzili doń nowi zalotnicy, przecząc powszechnym opiniom.

-------

*gdyby któraś z Czytelniczek się odważyła, to chętnie przeczytam relację :)

poniedziałek, 24 sierpnia 2009, miss-alchemist

Komentarze
2009/08/24 17:01:24
Najbardziej podoba mi się numer 2 :D
Wynikało by z tego jakoby interesowali się mną jedynie geje ^^
-
2009/08/24 17:07:04
mój chłopak jest gejem! xD
-
2009/08/24 17:31:03
Brawo!
Świetny artykuł.
Powinien trafić na główną gazety.
-
2009/08/24 17:44:58
Świetna notka! Liczę na kolejne odcinki.
-
2009/08/24 17:54:20
I jeszcze taka uwaga techniczna, wartoby zrobić pasek z ostatnimi komentarzami tak by starsze notki nie odchodziły w niebyt.
-
2009/08/24 18:09:32
mówisz - masz. nie było to łatwe, bo mam kompletny syf w css i sama nie wiem, gdzie co jest :D nie opłacało się jednak być leniwym na początku.
-
2009/08/24 18:10:12
Takie notki to wybawienie dla małobiuściastych takich jak ja - wciąż gdzieś podświadomie zakompleksionych, że dekolt koleżanki zwraca większą uwagę.
Trzymam za Was kciuki dziewczyny! :)
-
2009/08/24 19:25:27
Alchemiku drogi, stary dywanik miała na myśli ostatnie komentarze więc będziesz chyba musiała jeszcze bardziej ogarniać syf w cssie :D
-
2009/08/24 19:38:16
ostatnie komentarze takie, jak na stanikomanii, to osobny skrypt, na razie zrobiłam myk, żeby notki nie tonęły w niebycie :P nad instalacją skryptu pomyślę :)
-
2009/08/24 19:45:08
Przecudowna notka. :-)
-
2009/08/24 20:10:20
Opinia nr. 3 mnie powaliła... gratuluję wytrwałości badawczej, jakże potrzebnej do zweryfikowania tego mitu ;)

-
Gość: Lunka, h82-143-158-47-static.e-wro.net.pl
2009/08/24 22:55:32
Boskie!:)
Obecna kultura tak promuje większe biusty ( do których absolutnie nic nie mam;) ), że musimy się jakoś podbudować, bo czasem najbardziej optymistyczna małobiuściasta w chwilowym dołku może zwątpić w swoje wdzięki... Niewątpliwie pomocni są panowie, ale najlepiej małobiuściastą zrozumie inna małobiuściata.
Dodam tylko - chcę więcej!:)
-
2009/08/24 23:24:57
Nie ma to jak mały biust w dobrym staniku! To najlepiej poprawia samoocenę.

Idę powiedzieć mężowi, że jest gejem ;)
-
2009/08/25 00:32:01
jak zwykle pod prąd - ja uwielbiam małe cycki

i tyle
-
2009/08/25 11:28:53
Blog jest dziś w polecanych na głownej stronie Bloxa :)

@Ametyst, właśnie o to mi chodziło :)
@miss-alchemist, błyskawiczna reakcja, wow :)
-
2009/08/25 14:33:11
Spam również będzie bezlitośnie kasowany ;]
A na fanatyków religijnych mam alergię.
-
2009/08/25 14:34:34
@stary_dywanik Widzimy i się cieszymy :)
-
2009/08/25 15:03:29
Jak mi się udało urodzić i wykarmić dwóch synów? Córki nam nie wychodzą:( Mam faceta geja w męskim typie:) Ostatnie też zweryfikowane badawczo, więc mogę potwierdzić, że to nie prawda.

Notka cudna
-
2009/08/25 15:16:26
heh, dobre to...
sama jak na razie, odkąd mi w wieku 10 lat biust wyskoczył [w formie naprawdę małej, takiej, że bez biustonosza, a w bluzce nie da się zobaczyć] z rozmiaru a/b [i kompleksów w ilości xxl] wyszłam tylko w trakcie ciąży.
z płodnością moją wszystko w porządku, w ciążę zachodzę bez problemów, pokarm się pojawia - ale dopiero przeżywając to wszystko, mogę czuć, że rzeczywiście mały biust jest fajny i cieszyć się z tego, że duży robi się wtedy, gdy jest użyteczny. bo jak sobie pomyślę, że miałabym biegać z tym, co mam teraz [a też wiele nie jest - b/c], to mnie kręgosłup boli.
co do pytania facetów, to niestety zapytałam. niestety nie wierzę w ich szczerość, jako że byli to moi dobrzy kumple i na złość mi większość powiedziała, że woli większy. niż mój.
:)
-
2009/08/25 15:29:51
@dziewczynalenina - z Twojego wpisu wnioskuję, że nie masz dobrze dobrze dobranego stanika, bo nie ma czegoś takiego, jak rozmiar a, rozmiar b, rozmiar c - dużo zależy od stojącej przed literą liczby! przeczytaj notkę "wstęp z miarką w ręku" oraz wejdź na Lobby Małobiuściastych. kręgosłup na pewno nie będzie bolał prz bieganiu :P
-
2009/08/25 15:57:30
Przed pierwszą ciążą miałam mały bardzo biust. Zaszłam w ciążę bez problemu i wykarmiłam w sumie dwoje dzieci.
Raz karmiąc pierwszego syna usłyszałam jak jakaś stara kobieta się dziwi, że takimi małymi piersiami karmię i dziecko się najada.
Wtedy już takie małe nie były. Teraz, po drugim dziecku, zaliczają się do dużych.
Powodzenia dziewczyny z tym blogiem, jest potrzebny. :)
-
2009/08/25 17:15:36
Pamiętam, jak to dawno temu na studiach, podczas letniej imprezy na balkonie, kolega zachwyconym wzrokiem wpatrywał się w koleżankę i mówił, że on lubi małe biusty u kobiet. Później różnie potoczyły się losy tych dwojga, ale nie tak dawno usłyszałam, że się zeszli, a kolega nazywa koleżankę miłością swojego życia.
Kompleksy na bok, bo jest wielu amatorów pięknych i inteligentnych dziewczyn.
-
2009/08/25 18:52:04
myślę, że to jest tak: tęskni się do dużych, wielkich czy olbrzymich piersi, bo one ładnie wyglądają z daleka, w dekolcie, na kalendarzu itp. i ja też tak tęsknię. ale mały biust jest znacznie praktyczniejszy. wiem, bo miałem dziewczynę z olbrzymimi cudownymi cyckami. cudowność wielkości szybko się znudziła, a problemy w łóżku (i nie tylko) pozostały. ale mimo to od czasu do czasu sugeruję żonie w żartach jakiś mały silikonik :)
-
Gość: kok_12, 77-45-22-11.sta.asta-net.com.pl
2009/08/25 20:02:03
Ja chciałabym zaprotestować jedynie w stosunku do Keiry Knightley. Owszem ma ładną i oryginalną twarz, lecz jej ciało nie jest przykładem atrakcyjnej figury z małym biustem, ponieważ jest na skraju anorektyczności i jak na nią patrzę przychodzi mi tylko jedno słow na usta-kościotrup. Nie wiem, czy zanajdzie się dużo fanów takiej chudości (abstrahując oczywiście od tego, co jest lansowane w mediach i to, że aktorka wygrywała rankingi na najatrakcyjniejszą kobietę nie ma nic wspólnego z powszechnym poglądem na temat piękna kobiecego ciała), jednka reprezentatywnym przykładem ona nie jest.
-
2009/08/25 20:30:30
@kok_12 - gdyby Keira Knightley słynęła z odchudzania się, to może bym się z Tobą zgodziła. ale ona zdaje się, zawsze była bardzo, bardzo szczupła (znam wiele takich osób, chudych niezależnie od wszystkiego) i szalenie atrakcyjne jest w niej to, że mimo sylwetki odbiegającej od powszechnie uznanego ideału nie wstydzi się siebie, pokazuje swoje ciało. do tego ma w sobie mnóstwo uroku i jest moim zdaniem żywym dowodem na to, że można być ładnym mimo pewnych umownych minusów.
-
Gość: kok_12, 77-45-22-11.sta.asta-net.com.pl
2009/08/25 20:46:15
W sumie zgadzam się z Tobą, choć urok to ona ma według mnie jedynie w dwóch pierwszych częściach Piratów z Karaibów i w Królu Arturze (sama, gdy ją zobaczyłam w tych filmach uważałam, że jest piękna, teraz ograniczam ten sąd jedynie do twarzy). To prawda, że nie ma obsesji odchudzania, ale w pierwszym etapie jej kariery (jeszcze przed Królem Arturem) była pełniejsza, choć cały czas bardzo szczupła; czytałam również jej wypowiedź, że pomimo predyspozycji do szczupłości, sama pomoga sobie zachować właśnie taką sylwetkę, poprzez intensywne ćwiczenia fizyczne. Zresztą bez względu na to, czy jej szczupłość jej naturalna czy też nie, w ostatnich filmach ewidentnie widać jej niedowagę - nie wiem komu, oprócz projektantów mody, morze podobać się taka szczupłość, która charakteryzuje się wystawaniem kości. Chcę przez to powiedzieć, że zdjęcie Keiry jako małobiuścistej atrakcyjnej kobiety raczej nie przemówi do estetyczne wyobraźni wiekszości kobiet i mężczyzn, a wręcz może przynieść skutek odwrotny, no skojarzyć się z chorobliwą chudością.
-
2009/08/25 22:30:48
@kok_12 Tyle, że ciężko jest znaleźć w dzisiejszych czasach urokliwą gwiazdkę z naprawdę małym biustem, która nie dość, że nie decyduje się na silikony to jeszcze jest dumna z własnych piersi. Mnie się bardzo Keira podoba :)
-
2009/08/26 11:07:20
Dzięki za świetny artykuł!
Mam teraz nieco więcej biustu, niż kiedyś, ale dalej czuję się małobiuściasta. Na szczęście już nie "małokobieca". Kiedyś zazdrościłam po cichu innym kobietom tego umownego Ceee lub Deee, a głośno mówiłam, że moje Aaa przynajmniej nie dynda i nie obwisa. Teraz już tak nie mówię i nawet nie myślę. I nie zazdroszczę. Mam, co mam i nie ma co się z innymi porównywać.
Nie mam jeszcze dzieci, ale wydaje mi się, że płodna jestem.
Na pytania o ulubioną wielkość biustu większość kolegów odpowiedziała "taki jak mojej żony". Nie wiem, czy to kurtuazja, czy prawda. Mój własny mąż też twierdzi, że mój biust jest dla niego idealny.
Kiedyś (10-15 lat temu) wydawało mi się, że modelki mają spore biusty. Teraz wszędzie widzę coraz szczuplejsze z coraz mniejszymi piersiami.
-
2009/08/26 12:10:03
ale nie wiedziałam, że można wstecznie wpaść w kompleksy, według tabeli rozmiarów angielskich przed ciążą miałam miseczkę poniżej aa...
:)
a nosiłam b [przy raczej jędrnym biuście]. dziwne.
-
2009/08/26 13:20:32
Ładnie to ujęłaś, choć zakładam, że w obiegowych opiniach (które z gracją dementujesz) też jakieś tam ziarenko prawdy jest (choć to też pewnie zależy od subiektywnej oceny)... Z argumentów za, to może wygoda funkcjonowania z mniejszą "półką" duża :)
-
2009/08/26 21:47:11
aa' skoro spokojnie nosiłaś 'b' (70b?). Z resztą nie wszystkie jesteśmy tabelkowe i po prostu trzeba mierzyć.
-
2009/08/26 22:06:06
Bardzo dobry wpis.
dodaję do bestpost.pl
pozdrawiam
gargamel
-
2009/08/27 01:39:29
Podobno tylko 5% kobiet jest zadowolonych ze swojego biustu, ja jeszcze w swoim życiu nie spotkałem ani jednej z tych pięciu procent populacji. Zawsze coś było z tym biustem nie tak w opinii kobiet, które spotkałem na swojej drodze. Był za duży, za mały i ogólnie coś z nim było nie tak mimo mojego zapewniania, że wszystko jest w porządku. Dla mężczyzn ( tych których znam ) wszystkie biusty są piękne. Czasami wybieramy mniejsze czasami większe, dużo w tym wszystkim zależy od budowy ciała wybranki i jej smaku, bo są dwie straszne estetycznie "rzeczy" na świecie wylewający się biust i biust zakamuflowany lepiej niż żołnierz gromu. Tak, dla mężczyzn biust ich partnerki jest najpiękniejszy, bo ona jest najpiękniejsza, dlatego zastanawiamy się zawsze, dlaczego się tak nad tym tak skupiacie. Wy też wybieracie różnych mężczyzn tak samo jak my różne kobiety, jeśli nawet spojrzymy na inny, to nie dlatego żeby się na niego rzucić, tylko porównać, jeśli jesteśmy szczęśliwi biust partnerki jest zawsze piękniejszy nie ważne jak duży byłby biust po stronie przeciwnej :)
-
2009/08/27 15:02:09
@ ametyst89 "Tyle, że ciężko jest znaleźć w dzisiejszych czasach urokliwą gwiazdkę z naprawdę małym biustem, która nie dość, że nie decyduje się na silikony to jeszcze jest dumna z własnych piersi."
Zaproponuję moją ulubioną aktorkę - Natalie Portman. Nikt chyba nie ujmie jej urody, kobiecości, seksapilu. Poza tym Kate Hudson - równie małobiuściasta co Keira, a posiadająca nieco "zdrowiej wyglądającą" sylwetkę. Sharon Stone - seksbomba przecież pomimo (a może właśnie dzięki niemu?) niedużego biustu. Michelle Pfeiffer - j/w. Mena Suvari. A zresztą - www.listaholic.com/75-celebrities-with-small-boobs-and-flat-chests-that-we-love.html ;) co prawda nie wszystkie małobiuściaste, ale trochę znaleźć można.

A teraz z innej beczki - planujecie może dziewczyny artykuły o najlepszych ubraniach dla małobiuściastych? Np. najlepsze fasony, a jeszcze lepiej konkretne marki. Przyznam szczerze, że byłabym czymś takim zainteresowana, a może nie tylko ja? :)
-
2009/08/27 17:34:06
Ja też pomyślałam o Kate Hudson, to taka "dziewczyna z sąsiedztwa" i rzeczywiście zdrowo wygląda:)
-
Gość: asiabudyn11, 87.205.144.4*
2009/08/27 21:51:23
A mi się zawsze zdawało, że większość młodych gwiazd ma mały biust.
I muszę przyznać, że nie lubię zbytniego zarzucania nadmiernej chudości.
Keira jest PIĘKNA i seksowna!

A cytat z nie wiem czego nt. nimfy: przemiły.
-
Gość: Avarie, apn-77-115-88-162.dynamic.gprs.plus.pl
2009/08/27 22:45:51
Blog może nie dla mnie, ale przez sympatię do twórczyń - wpadam co jakiś czas.
I trochę zdziwił mnie komentarz 40cztery jakoby mały biust był praktyczniejszy, bo jak dla mnie - żaden nie jest praktyczny i zarazem każdy jest :)
-
2009/08/28 00:47:46
Zbiorczo:
Dziękuję za pomysły co do małobiuściastych gwiazdek, może je wykorzystamy ;)
Ubrania pro-małobiuściaste, będą się pojawiać przy recenzjach, jak zauważyłyście jest część "Propozycja Small Cup", w której prezentowany jest zestaw (recenzowany biustonosz i pasująca góra). I tak, Keira jest piękna! :P Co do praktyczności biustu - najpraktyczniej by było gdyby go odciąć ;) A tak na poważnie, każdy jest piękny lub pięknym być może.
-
2009/08/28 11:34:11
asiabudyń - ja też nie lubię zarzucania nadmiernej chudości, bo sama jestem bardzo szczupła i na skraju niedowagi, ale trudno mi przytyć. Ciało Keiry nawet dla mnie jest jednak przegięciem. Na wystylizowanych zdjęciach wygląda ona rzeczywiście jedynie na bardzo szczupłą, jednak na innych zdjęciach widać jej chudość i wystające kości. Moim zdaniem taki model urody nie powinien być propmowany ze względów zdrowotnych.
-
2009/08/28 13:21:10
mam tylko jedno zastrzeżenie - w notce nie wspomniano (może z racji braku źródeł opiniotwórczych ;) ), że kobietom (zainteresowanym kobietami) znacznie bardziej podobają się "mniejsze" niż "większe" biusty.
choć tak naprawdę, jak się ktos zakocha, to zakochuje się w rozmiarze biustu również, bez względu na to, jaki by nie był ;)
-
Gość: Janula, hpw211.internetdsl.tpnet.pl
2009/08/29 16:54:46
Ten argument o filmach dla dorosłych można też skwitować tak, że panowie w tych filmikach są także hojnie obdarzeni, a większość facetów może o takim przyrodzeniu tylko pomarzyć ;-)
-
2009/08/30 09:56:19
Co do karmienia - gruczoł mleczny wytwarza mleko na bieżąco, pierś to nie pojemnik, w którym mieści się określona ilość mleka.

A jeśli chodzi o małe biusty (ja mam taki "kompaktowy" i bardzo się lubimy), to ciekawostką jest, że w UK, kraju macierzystym programu "Jak dobrze wyglądać nago?" 8/10 kandydatek zwierza się z kompleksu ZA DUŻEGO biustu. Podczas przygotowań do polskiej wersji ŻADNA kandydatka nie pisała o tym, że uważa, że ma za duży biust.
-
2009/08/30 20:53:45
no, właśnie, całkiem dziwne to było moje dobieranie miseczek - nigdy nie latałam z centymetrem, wszystko przymierzałam [wygoda przede wszystkim. może to kwestia tego, że twarde piersi trudniej ułożyć w mniejszej miseczce?]

i popieram "jestem-wredna" - przydadzą się propozycje ubrań dla małobiuściastych. i sklepy, gdzie można kupić takowe...
-
Gość: Agnieszka, dynamic-78-8-148-28.ssp.dialog.net.pl
2009/09/02 15:47:25
to skoro ta Keira jest taka cudowna, to dlaczego powiększają jej notorycznie cycki w photoshopie ?
-
2009/09/02 20:12:11
heh gdybym była szczupła, to mogłabym mieć i mały biust... i byłoby cool.
a tak nawet ten co mam (uważam go za średni) ginie jakoś w mojej sylwetce :(
chyba lepiej być szczupłą małobiuściastą niż średniakiem nieszczupłym :/
-
2009/09/02 20:18:16
a co do tego, że gapią się w dekolty koleżanek... prawda jest okrutna - nawet mniejszy biust (niż mój) zwróci uwagę na siebie jeśli jest kreska, wyeksponowanie uzysknane za małym stanikiem/push-upem. ja nigdy nie miałam kreseczki, często wyglądam jak deska, jeśli chodzi o dekolt, co z tego, że mam ileś tam cm w obwodzie :(
rozmiar się nie liczy, liczy się wygląd...
-
2009/09/08 02:40:14
Ha, smutna mitologia z którą musiałam się borykać latami. Ale później uświadomiłam sobie, że jeśli jakiś facet desperacko dąży do tego, żeby mnie rozebrać to nie dlatego, że spodziewa się tam znaleźć biust Salmy Hayek. Przecież nie ukrywam swojej płaskości, jestem małobiustna od pierwszego wejrzenia. Jeśli komuś się podobam to znaczy, że liczy się z moją skromną klatką i mu to nie przeszkadza.

A mit 3 wciąż pozostaje do obalenia. Ale ostatnio w jakimś serwisie plotkarskim przytoczono ranking najseksowniejszych płaskich celebrytek i, zgadnijcie... oprócz Keiry i podobnych znalazła się tam Sasha Grey - ponoć ambitna artystka, na codzień głównie gwiazda porno
-
Gość: HellKat, aczh4.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/16 00:50:40
Kuraiko - ot, trafna uwaga. Dobre/ładne cycki, to cycki proporcjonalne względem całej sylwetki i po prostu kształtne, tj. o w miarę okrągłej "podstawie" i... z raczej małym, za przeproszeniem, sutem :P Zresztą, nawet największa płastuga ma branie, jeśli nie przybiera postawy skulonej sieroty, tylko EMANUJE SEKSAPILEM - którego nie da się przekonwertować na żadne, ale powtarzam: ŻADNE, "jedynie słuszne" gabaryty tyłka, biustu, nosa, oczu, rzęs, włosów, pępka, stóp i innych bajerów. To, co jest anty-seksowne, to fajne drobne kobity trawione(!) przez własne przeogromniaste kompleksiory. Mam się przemieszczać kanałami, albowiem nie posiadam idealnej symfonii wszystkich tych superważnych zalet, jak: bycie wysoką seksowną blondynką, tudzież małą temperamentną czarnulką (jedna i druga 'wersja' ma liczny fanklub, więc mogę se strzelić w łeb, że nie jestem obiema naraz), jeszcze ognistą rudowłosą (akurat jestem, hehe), lolitą o okrągłych błękitnych oczach, czy wampem z migdałowymi wąskimi ślipiami, posiadaczką zgrabnych usteczek, lub war-obciągar, śnieżnobiałe zęby są zawsze pożądane, cera jak atłas również - tylko nie mogę się zdecydować, czy lekko opalona, czy alabastrowa? No cóż, i tak mam cienie pod oczami, więc raczej skoczę z mostu. Nóg nie mogę odsłonić, póki nie są proste, szczupłe, lekko muskularne, i po szyję. W innym przypadku obrażam mijanych na chodniku porządnych ludzi, którzy są wszyscy naturalnie tacy perfekcyjni. Wszyscy mnie oceniają, a ja mam się tym przejmować. Muszę przemykać ze wzrokiem wbitym w ziemię, ukucubana w 10 maskujących fakt bycia małobiuściastą warstw, albowiem - WIĘKSZOŚĆ lubi duże cyce (teoretycznie). A tak w ogóle...co mnie obchodzi WIĘKSZOŚĆ? Od kiedy to jest jakieś kryterium, tego co LEPSZE? Uważam, że większość przydaje się tylko do tego, by wytyczyć, co jest PRZECIĘTNE. Zaś przeciętnością, nijakością, miernością, pospolitością, zwyczajnie gardzę... Mam się czuć źle, bo WIEM, że jakbym szła obok 'strzaskanej' na solarium tlenionej pani w różowej kusej szmatce i na szpilutkach, 98% samców w okolicy nawet by mnie tam nie dojrzało?!! Hahahahaha... Mogą się gapić, nie podważa to FAKTU, że czuję się atrakcyjna i jestem atrakcyjna... dla przystojnych, inteligentnych, charyzmatycznych facetów, którzy... kompletnie tracą głowy dla pięknych, inteligentnych, charyzmatycznych kobiet. Gmin natomiast niech zadowala się opcją 'chleba i igrzysk', no i pornoska z Silikonową Panią ;)
-
Gość: HellKat, aczh4.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/16 01:03:46
A tak a propos sexy aktorek 'o mało imponującej klatce z piersiami' - obczajcie Shannyn Sossamon, dla mnie bogini, dla moich kumpli też (nawet tych deklarujących dozgonną miłość do wielkiego cyca) ;) Biuścik swoją drogą ma fajny, taki poręczny.
Jest jeszcze Olivia Wilde - prawie totalna deska, a jakie apetyczne ciałko.
Keira i Natalie Portman to oczywiście klasyczne egzemplifikacje piękna 'wbrew' mitologii... :)
-
Gość: Stefan, host-n2-78-206.telpol.net.pl
2009/12/03 00:12:54
Najlepiej się pieści co się w dłoni mieści ;]