sobota, 31 marca 2012

ch1

Miałam przyjemność odwiedzić nie tak dawno otwarty sklep pewnej marki, o której do tej pory niewiele się w Polsce mówiło. Mowa tu o duńskiej marce Change of Scandinavia.

Ze strony internetowej możemy się dowiedzieć, że marka Change powstała w roku 1995. Pierwszy polski sklep pojawił się zaś w Łodzi w listopadzie ubiegłego roku. Manager salonu, pani Paulina Al-Sakkaf, mieszkała przez kilka lat w Danii, gdzie odkryła właśnie markę Change i poznała swój nowy rozmiar biustonosza. I tak jak Polki szukały biustonoszy w brytyjskich sklepach, tak pani Paulina pokonywała kilkadziesiąt kilometrów, by zakupić stanik dla siebie. Bardzo się cieszę, że powróciła jednak do Polski, gdzie została managerką pierwszego lokalnego salonu Change, zwłaszcza, iż znalazł się on akurat w Łodzi. Salon mieści się w jednym z większych łódzkich centrów handlowych – stosunkowo niedawno powstałym Porcie Łódź.

ch2

Change of Scandinavia ma trzy kolekcje: młodzieżową Chic, klasyczną Change oraz luksusową Charade. Chciałabym się skupić na dwóch pierwszych, bo mam wiele dobrych wiadomości dla małobiuściastych i małoobwodowych.

Marka chwali się szeroką rozmiarówką – obwody od 60 (w linii Chic, w pozostałych od 65) do 100, miseczki natomiast od literki A aż do J. Co ciekawe, wśród tych literek występuje miseczka DD oraz miseczka I, nie ma natomiast znanych nam z „brytyjczyków” misek FF, GG, HH. Biustonosze występują w różnych krojach: są usztywniane plunge z wyjmowanymi wkładkami, usztywniane balkonetki z obniżonym mostkiem, miękkie staniki o zabudowaniu balkonetkowym (lecz z pionowym cięciem), miękkie full-cupy oraz, jak to określiła manager, full-shaper.

ch3

Tak wygląda 65B u Change

Miseczki wypadają nieco mniejsze, co jest dobrą informacją dla stanikomaniaczek wypadających dołem z wielu rozmiarówek. Obecnie w brytyjskich biustonoszach  najczęściej sięgam po miseczkę DD przy obwodzie 65, tutaj potrzebna była ichnia miseczka E.

Miseczki A-C są dość problematyczne u wielu producentów – często, zamiast odrębnej konstrukcji, są to po prostu przeskalowane większe miseczki, co kończyło się problemem zbyt wąskiej fiszbiny. W Change tego nie ma! Miseczki są szerokie i dość płytkie, także te w mniejszych rozmiarach. Wszystkie te małobiuściaste, które do tej pory miały problem ze zbyt wąskimi fiszbinami, mają sporą szansę znaleźć coś dla siebie właśnie w tej marce.

ch4

Obwody są dość wygodne, pracujące, całkiem ścisłe – w większości wystarczył mi standardowo przeze mnie noszony obwód 65. Tylko jeden miękki model był na mnie wyraźnie za luźny i potrzebowałabym obwodu 60. Jedynie modele o kroju full-cup występują dopiero od obwodu 70. Pani manager zaznaczyła, iż Polki są wyraźnie szczuplejsze od Skandynawek – na północy Europy najwyraźniej nie ma tak dużego zapotrzebowania na obwody mniejsze.

Dla siebie nic nie znajdą raczej poszukiwaczki kształtów stożkowych i noskujących – modele Change zaokrąglają, niektóre nieznacznie spłaszczają (choć to też kwestia dość szerokich fiszbin – ja potrzebuję fiszbin węższych). Wyraźną „dolinkę” uzyskamy raczej tylko w modelach typu plunge. Pozostałe kroje nie rozstawiają piersi, ale też nie zbliżają ich do siebie. Krótko mówiąc, Change jest marką dla miłośniczek kształtu naturalnego.

ch5

Miękkie 65B!

Oprócz biustonoszy w salonie znajdziemy również majtki, koszulki nocne, stroje kąpielowe oraz różnego rodzaju akcesoria do bielizny (np. ściągacze do ramiączek). Dodatkowo dostępny jest także model sportowy o dość specyficznej rozmiarówce – niestety, nie miałam okazji go zmierzyć ;). Salon oferuje także bra-fitting. Zapewniono mnie, że w Change zwraca się dużą uwagę nie tylko na wizualne dopasowanie, ale przede wszystkim na wygodę klientki. Zastrzeżeń do obsługi nie mam żadnych, choć trzeba wziąć poprawkę na fakt, że jestem już dość samodzielną klientką ;).

ch6Najsmakowiciej wyglądają jednak ceny – ceny niektórych modeli w Change zaczynają się już od 60 zł! Są także modele nieco droższe, ale niewiele z nich osiąga już sumę 130-140 zł, cena jest zatem dość przyjazna dla kieszeni. Dodatkowo sklep ma rozbudowaną ofertę promocyjną. Dla studentek z pewnością interesująca okaże się obowiązująca od poniedziałku do czwartku zniżka 10%, zaś posiadaczki łódzkiej elektronicznej migawki mogą cieszyć się zniżką 5% (codziennie). Obie te zniżki można łączyć z upustem związanym z przynależnością do Klubu Change (ale nie ze sobą nawzajem).

Change nie posiada jeszcze sklepu internetowego w wersji polskiej (jest w planach, choć nie najbliższych), natomiast w zagranicznych wersjach ceny są raczej dostosowane do skandynawskiego portfela. Zachęcam jednak Łodzianki do odwiedzenia Portu Łódź i zapoznania się z ofertą Change.

Serdecznie dziękuję Change Polska za udostępnienie zdjęć sklepu oraz zdjęć katalogowych.

 

09:34, miss-alchemist , Dzieje się!
Link Komentarze (18) »
wtorek, 20 marca 2012

Czas na kolejne zapowiedzi jesienne – tym razem od Gossarda. Firma udała się w kierunku stylu retro, jest też trochę intensywnych kolorów oraz zaskakujących wzorów, a także trochę nowości w bazówce. Oprócz sprawdzonych krojów pojawiają się także nowe.

Ja mam już kilku swoich faworytów :)

Na kolorowo

Znany i sprawdzony plunge Superboost Lace powraca w kolorze „berry”, pozostaje także w bazówce w wersji czarnej i białej. Niestety, do sezonowego koloru dostępny jest tylko jeden krój majtek, a szkoda – w serii Superboost w wersji bazowej mamy zdecydowanie większy wybór dołów. Jagodowego Superboosta możemy spodziewać się już w czerwcu – miseczki do G, obwody od 30. Niestety, niezmiennie miseczki A, B i C występują dopiero od obwodu 32. Górną granicą obwodów jest 38.

superboost

Jednym z faworytów w tej kolekcji jest dla mnie seria Floral Explosion:  kwiecisty, barwny wzór na fioletowym tle plus sprawdzony z poprzedniej kolekcji jesiennej krój Fleur – jak dla mnie, strzał w dziesiątkę. Dodatkowo model ten pokaże się także w kroju miękkiej balkonetki z zakresu rozmiarowego D-G w obwodach od 30 do 38. Fantastyczne są natomiast doły – stringi, szorty oraz wysoki pas do pończoch. Spodziewać się go możemy już w czerwcu.

fe

W intensywnej czerwieni, określonej jako „scarlet” (pamiętacie Esprita?) wystąpi także gorset z serii Ooh la la – w zestawie ze stringami. Seria ta pozostaje także w kolekcji bazowej w wersji czarnej i białej.

 

Na gładko

Kontrowersyjne Ego powraca w wersji bazowej (beż i czerń), a także w kolorze intensywnej fuksji. Zakres rozmiarowy pozostaje bez zmian – miseczki A, B i C nadal dopiero od obwodu 32. Według katalogu – dostępny od lipca.

se

Pojawia się także strapless z tej serii! Według katalogu zakres rozmiarów sięga miseczki G, wystąpi w bazowych kolorach – beżu i czerni. Na pierwszy rzut oka prezentuje się nieźle. Przyznam się, że pomyślałam od razu, iż wyższy obwód zapewni lepsze podtrzymanie, niemniej jednak konstrukcja nie jest sprawdzona. Wizualnie strapless jest jednak bez zarzutu. Pojawi się dopiero w listopadzie.

se

Zaskoczyła mnie natomiast seria Glossies, bowiem oprócz znanego już miękusa pojawia się także wersja usztywniana. Sezonowy kolor określany jest jako mocha, mnie natomiast zachwycił bazowy złoty beż. Usztywniana wersja wystąpi w typowej dla Gossarda rozmiarówce. Biustonosz posiada bardzo cieniutkie, miękkie wypełnienie (w zasadzie w odczuciu jest to po prostu lekko usztywniony stanik) oraz wyjmowane wkładki. Jak dla mnie – zapowiada się nieźle.

glossies 

Ostatnim „gładziochem” kolekcji jest nowy Superboost w wersji t-shirt bra. Na pierwszy rzut oka łatwo można pomylić go z Ego, ale nie posiada on żadnego wypełnienia i całkiem nieźle prezentuje się na biuście. Niestety, tylko do miseczki DD.

 

Na dziko

On The Prowl to panterkowy wzór w połączeniu z czarną koronką. O ile nie jestem fanką zwierzęcych wzorów, to ten model naprawdę mnie oczarował. Wystąpi jako miękka balkonetka w zakresie rozmiarowym D-G oraz usztywniany plunge (również w kroju zeszłorocznej Fleur). Dla mnie jednak w tym zestawie absolutnym hitem nie są biustonosze, ale dostępne do nich głębokie retro-szorty, a także obcisła koszulka z wbudowanym biustonoszem na fiszbinach (32-36 B-E) i żabkami do pończoch. Już nie mogę się doczekać ;)

otp

otp

 

Na uwodząco

Kolejnym zestawem jest Femme Fatale – komplet do kuszenia ;) Występujący jako miękka balkonetka (D-G) oraz koronkowy, usztywniany plunge w nowym kroju. Plunge jest dość zabudowany ze względu na fantazyjną koronkę wykańczającą miski. Do kompletu stringi, szorty oraz pas do pończoch (pełniący raczej ozdobną funkcję). Dodatkowo znów pojawia się koszulka z wbudowanym biustonoszem (w miseczkach B-E). Wszystko od września.

ff

Ostatnią serią jest Retrolution, występujący w dwóch kolorach – czerni i różowawym beżu. Retrolution jest wyjątkowo słuszną nazwą dla tego zestawu. Biustonosze występują w dwóch krojach. Pierwszy z nich to model półusztywniany w zakresie rozmiarów B-G (oczywiście miseczki B i C dopiero od obwodu 32). Krój sugeruje kształt typowy dla retro-biustonoszy:

rr

Pojawia się także  bardzo głęboki plunge, określony w katalogu jako „staylo bra”, w rozmiarówce typowej dla gossardowych plunge.

rr

W serii dostępne są także zgrabne figi oraz bardzo głębokie, obciskające majtki z żabkami do pończoch. Do tego koszulka z wbudowanym biustonoszem na fiszbinach (B-E). Bardzo retro.

 

Czego brak?

Na pewno w kolekcji brakuje miseczek A, B i C w obwodzie 30. Pozostaje jednak pytanie, czy konstruktorzy Gossarda poradziliby sobie z tym wyzwaniem, bowiem już 32B w tej marce miewa bardzo wąskie fiszbiny (wręcz nieanatomicznie wąskie).

Pojawiły się miękkie biustonosze, ale brakuje mi jednak sprawdzonego Esprita w wersji half-cup, który świetnie sprawdził się kiedyś na małych biustach. Mam nadzieję, że Gossard wróci kiedyś do tej konstrukcji.

Cieszy dostępność różnych krojów dołów, szczególnie tych wysokich, muszę jednak nadmienić, że majtki Gossarda wypadają naprawdę wyjątkowo duże – drobne dziewczęta mogą mieć problem nawet z rozmiarem XS.

A Wam jak podoba się nowa kolekcja?

 

 

11:12, miss-alchemist , Dzieje się!
Link Komentarze (32) »
poniedziałek, 12 marca 2012

Z przyjemnością obejrzałam pokaz zorganizowany przez So Chic! dla blogerek-stanikomaniaczek. Jednakże publikacja notki na ten temat stanowczo się opóźniła. Podczas gdy Kasica szeroko zaprezentowała pełne kolekcje Superbra, Cleo i Masquerade, ja skupię się na wybranych małobiuściastych modelach. Zacznę od minusów. Posiadaczki biustów D- niestety wciąż będa musiały obejść się smakiem. Wszystkie prezentowane linie Panache zaczynają się od 60D. Wyjątek stanowi Panache Sport, który wprowadzi w polowie roku miseczki B i C, jednak tylko w obwodach 75-85. Mnie osobiście smuci ograniczenie marki Masquerade, za to fanki Cleo będą miały na czym oko zawiesić.

 Cleo

Trzy modele wyjątkowo zwróciły moją uwagę. Pierwszym jest Darcy. To usztywniany biustonosz, którego miseczki mają pionowe cięcia, a zakończone są misterną, kontrastująca, czerwoną koronką. Wzór stanowi ciekawy nadruk z motywem serca/liścia?, określany przez producenta jako "Heart Print", w kolorze granatu z dodatkiem czerwieni na jasnym tle. Na mostku umieszczona została granatowa kokardka, nawiązująca teksturą do karbowanych ramiączek. Te z kolei, mimo minimalistycznego designu, odpowiednio współgrają z całością. Ich niewątpliwą zaletą jest regulacja na całej długości. Do kompletu można nabyć majtki lub stringi.

Małobiuściaste lubujące się w miękkich balkonetkach powinny przyjrzeć się Marcie. Ten model przywodzi mi na myśl Walentynki w najsoczystszym i najsłodszym wydaniu. Szczególnie zachwyciły mnie majtki biodrówki z frywolnymi falbankami po bokach. Gdyby Marcie miała jeszcze wersję half-cup, któraodpowiadałaby mojemu wybrednemu biustowi, już ze zniecierpliwieniem oczekiwałabym polowy sierpnia, kiedy Marcie trafi do sklepów.

 

Wielbicielki fioletów i czerni zwróca pewnie uwagę na Leilę. Motyw czarnych kokard na miseczkach ciekawie kontrastuje z jaskrawo-różowym wykończeniem. Do kompletu można wybrać zarówno klasyczne biodrówki, jak i majtki z wysokim stanem. Planowana dostawa Leili w sklepach przypada na początek września.

 

Masquerade

Mam słabość do maskaradek, także ich ograniczenie zrekompensowało mi tylko pojawienie się nowych, przykuwających uwagę wersji kolorystycznych i ciekawych modeli. Nie ukrywam, że od dawna zapatruję sie na soczystą czerwień w swoich stanikowych zbiorach. Połączenie czerwieni z koronkami sprawia, że nie jestem w stanie przejść obojętnie koło Rosetii. Kontrukcja podobno została oparta na Delphi, ale mnie wydała się mniej "kanciasta". Satynowe wykończenie misek wprowadza powiew luksusu i elegancji. Obecnie jest to numer 1 na mojej liście "must have", a majtki brazylisjkie (brazylianki) tym bardziej zachęcają. Czekajcie na początek października ;)

Po wybuchu soczystości czas na coś bardziej stonowanego. Połączenie purpury z odcieniami bladej zieleni, wykończone pomponikami to Marlaine. Konstrukcja znana z modelu Medina, ale z przyjemnością witam nowy wzór, poprzedniczka Marlaine nie przypadła mi do gustu. Do kompletu niestety mamy tylko jedną opcję - pełne majtki. Za to brzegi majtek również wykończono pomponikami.

Mam mieszane uczucia co do trzeciej nowości, którą jest Amor. Termicznie kształtowane miseczki będą odpowiednie pod gładnie bluzki. Kolor szafiru mnie zachwyca. Niestety konstrukcja należy juz do bardziej zamkniętych, ale przekonam sie o tym jeszcze nabiustnie na początku października.

Jeśli chodzi o nowe wersje kolorystyczne znanych już modeli to z otwartymi ramionami powiatam czarno-kremową Delhpi.

Polączenie klasyczne i bijące elegancją. Rhea przedstawi się na nowo w kolorach czerni i antycznego rózu.

Kolekcje Cleo i Masquerade 2012 z pewnością dostarcza nam perełek godnych uwagi. A na co czekają pozostałe małobiuściaste? ;)

____

Za użyczenie zdjęć i materiałow prasowych serdecznie dziękuję firmie So Chic!

niedziela, 11 marca 2012

Notka jest fotograficznym dopełnieniem i nawiązaniem do tego przewodnika: Merytoryki ciąg dalszy - Zakładamy biustonosz


Tym razem chciałam pokazać, krok po kroku i na żywym organizmie, jak dobrze założyć biustonosz. Na początku może się to wydawać skomplikowane, ale po kilku założeniach robimy to już automatycznie :)

 

KROK 1KROK 1
• Pochyl się i ułóż fiszbiny dokładnie pod biustem
• Zapnij biustonosz


 

KROK 2KROK 2
• Załóż ramiączka - powinny być lekko napięte
• Upewnij się, że obwód na plecach leży poziomo


 

KROK 3
KROK 3
• Chwyć za fiszbiny i potrząśnij nimi w prawo i lewo, tak żeby piersi ułożyły się w miseczkach


 

KROK 4KROK 4
Lekko odegnij i przytrzymaj fiszbinę. Wygarnij "zabłąkane" piersi delikatnym ruchem spod pachy w stronę miseczki


 

KROK 5
KROK 5
• Jeżeli tego potrzebujesz - wygarnij i ułóż piersi od strony mostka - tak, żeby nie były nigdzie przyciskane przez mostek stanika

• Leciutko podciągnij biustonosz, żeby upewnić się, że fiszbiny znajdują się bezpośrednio pod biustem


 

KROK 6
KROK 6
• Fiszbiny pod pachą "ustaw do pionu" - jedną ręką przytrzymaj wygarnięta pierś, żeby nie uciekała z miseczki, a drugą lekko podciągnij i ułóż fiszbiny


 

Dopiero teraz, po dokładnym założeniu biustonosza, możemy ocenić jego dopasowanie:
ocena dopasowania

Sprawdzamy:

• Czy jest nam wygodnie?
• Czy pierś ponad miseczką tworzy gładką linię?
• Czy miseczki nie odstają?
• Czy fiszbiny nie wbijają się w piersi w żadnym miejscu, tylko ładnie je okalają?
• Czy obwód trzyma się poziomo?
Czy ten stan utrzymuje się po kilku podskokach i poruszaniu rękami?

Mam nadzieję, że notka i zdjęcia okażą się pomocne, zwłaszcza w początkach "oświeconej stanikowej drogi".
Bardzo dziękuję mojej modelce - HP Turkus -Ewa Michalak za cierpliwość i współpracę ;)