sobota, 25 sierpnia 2012

ms1

Brafitting w Polsce ma się coraz lepiej – w stolicy mamy do wyboru już kilkanaście sklepów oferujących biustonosze w szerokiej gamie rozmiarów oraz usługę ich doboru. Jak to jednak wygląda w mniejszych miastach?
Wybierzmy się zatem w wirtualną (na razie ;)) podróż do Stalowej Woli – niedużego miasta w województwie podkarpackim. Spoglądając na Stanikową Mapę Świata łatwo można zauważyć, że region ten nie obfituje w sklepy oferujące szeroką rozmiarówkę biustonoszy. Stalowowolanki, chcąc dobrać sobie rozmiar, musiały wybrać się w podróż do Rzeszowa lub Biłgoraja. To się jednak zmieniło pod koniec kwietnia tego roku – w Stalowej Woli powstał sklep Magia Stanika, założony przez Magdę Skrzeszewską. Odwiedziłam ją niejednokrotnie tego lata, a ostatnio przeprowadziłam wywiad, by przybliżyć Wam właścicielkę oraz sklep :)

ms2

Sklep Magia Stanika znajduje się w Domu Rzemiosła w okolicach stalowowolskiego rynku, przy ulicy Okulickiego (wejście od strony targu). Ze względu na mnogość szyldów i reklam trzeba się przyjrzeć, by go nie przeoczyć, chociaż całkowicie schowany też nie jest.
Lokal jest niewielki, lecz zmyślnie urządzony – znalazło się miejsce nie tylko na biustonosze i dwie przymierzalnie, ale także na kącik, gdzie można napić się kawy czy wody oraz poprzeglądać najnowsze katalogi bielizny. Ściany zdobią grafiki, można także dokładnie przyjrzeć się dyplomowi z kursu, który ukończyła właścicielka.
W sklepie obecne są zarówno marki brytyjskie (Panache, Freya, Fantasie, Gossard) jak i polskie (Dalia, Kris Line, Onlyher, Comexim, Agio, Ava). W ofercie, oprócz żelaznej bazówki, są też kolejkcje sezonowe oraz stroje kąpielowe. Magia Stanika oferuje wybór obwodów już od 60, miseczek natomiast od A do K (a nawet do Ł oferowanego przez Dalię).

A co do opowiedzenia o swoim sklepie ma Magda?

ms3Small Cup: Zacznijmy standardowo – skąd w ogóle pomysł na sklep z usługą brafittingu?

Magda Skrzeszewska: Myślę, że w przypadku sklepu o takiej specjalizacji, pomysł często wynika z problemów, jakie same spotykamy na stanikowej drodze. Ja takie problemy miałam, choć wydawałoby się, że nie powinnam. Zawsze sądziłam, że mam biust przeciętnej wielkości i „odzianie” go nie powinno być większym problemem.. a jednak było. Coś zawsze mi przeszkadzało – tu za mało, tam za luźno. W ciągu dnia wielokrotnie poprawiałam miski, bo biust z nich wyskakiwał. Zakup biustonosza polegał na wyborze mniejszego zła. Musiałam skracać obwody, a i tak stanik nigdy nie robił jakiegoś szałowego efektu. Później przyszła ciąża, jedna, druga… Wtedy okazało się, że biust urósł i już zupełnie nic na mnie nie leży. Zaczęłam szukać w Internecie – tak trafiłam na Lobby Biuściastych oraz Balkonetkę. Odkryłam swój prawdziwy rozmiar.
Zastanawiałam się, jak z zakupem bielizny radzą sobie kobiety, które mają większy biust... Bo skoro ja z moim 70E mam takie problemy, to dla nich zakup czegokolwiek pasującego musi graniczyć z cudem. Zaczęłam lobbowanie wśród koleżanek, ostanikowałam mamę, ciotki, siostrę.. Stwierdziłam, że byłby to fajny pomysł na biznes, w Stalowej Woli nie było takiego sklepu. Wtedy był problem z dostaniem czegokolwiek w obwodzie poniżej 70 czy z miskami większymi od D. Gdy zajęłam się wychowaniem dzieci, pomysł czasowo umarł. Dzieci rosły, a ja wiedziałam już, że do wyuczonego zawodu nigdy nie wrócę. W ciągu jednego miesiąca znalazłam lokal i zdecydowałam się na otwarcie sklepu.

ms4S.C.: Nie bałaś się otwierać sklepu w tak małej, niezbyt bogatej miejscowości jak Stalowa Wola?

M.S.: Bałam się, bardzo się bałam. Mój entuzjazm studził mąż, który był sponsorem całego przedsięwzięcia. Próbował analizować rynek pod każdym możliwym względem. W końcu stwierdziliśmy, że jeśli teraz nie zaryzykujemy, to ktoś zrobi to za nas, a ja chciałam być pierwsza. Zaryzykowaliśmy… No i chyba się udało. Powoli sklep się rozkręca. Mieszkanki Stalowej Woli są bardzo zaciekawione, przychodzą, pytają. Jeśli już klientka trafi do przymierzalni, to zazwyczaj wychodzi z zakupem.

S.C.: Co najbardziej lubisz w prowadzeniu sklepu?

M.S.: Może zacznę od tego, czego nie lubię (śmiech). Nie lubię odwieszania staników na miejsce, nie cierpię tego! Lubię natomiast ten moment, kiedy już dobierzemy rozmiar, zakładamy koszulkę, by zobaczyć efekt – klientka się cieszy, mówi, że ma talię albo że ma biust, albo że jest szczupła. Ostatnio miałam klientkę, która po ostanikowaniu tańczyła :) Lubię też, kiedy zostawia swój stary biustonosz w koszu na śmieci, to też jest bardzo fajne.

S.C.: Co masz w swoim sklepie dla małobiuściastych?

M.S.: Mam coraz więcej, bo w dniu otwarcia nie miałam praktycznie nic. Oczywiście są magiczne Onlyherki, mam także Gossardy, Agio – wszystkie bardzo fajnie się sprzedają, zarówno te z wypełnieniami, jak i bez.

ms5S.C.: Dużo małobiuściastych odwiedza Twój sklep?

M.S.: Dużo, zwłaszcza bardzo szczupłych. Zazwyczaj chcą coś w rozmiarze 75A. Później okazuje się, że ich prawidłowy rozmiar jest zupełnie inny. Często są bardzo zaskoczone, szczególnie tym, że ktokolwiek szyje obwody poniżej 70 centymetrów i że taki obwód powinny nosić. Opowiadają, że gdy 75A nie pasuje, często biorą rozmiar 80A – czyli zupełnie nie w tę stronę. Niestety, często dlatego, że taki rozmiar proponuje im ekspedientka. Zwiększają obwód, co jest absurdalne, gdy czasem mają pod biustem 62, 63, 65 centymetrów – a przychodzą do mnie w osiemdziesiątkach.

S.C.: Czego Ci życzyć na przyszłość?

M.S.: Chciałabym mieć więcej staników (śmiech). Więcej, więcej! Więcej marek, no i więcej klientek.

S.C.: W takim razie Small Cup życzy powodzenia. Dzięki za rozmowę ;)

Z okazji ten notki sklep Magia Stanika oferuje Czytelniczkom Small Cup 15% zniżki na wszystkie nieprzecenione biustonosze do końca przyszłego tygodnia (tj. do 1.09. włącznie). Hasło do oferty to jak zwykle „Small Cup”. Godziny otwarcia sklepu: pn-pt. 10-17, sob. 10-14.

Serdecznie zapraszam do przejrzenia galerii zdjęć:

 

22:01, miss-alchemist , Zakupowy raj
Link Komentarze (3) »
wtorek, 07 sierpnia 2012

 

„Agio tkwi w szczegółach” – tak oto reklamuje się dość młoda na polskim rynku bieliźnianym marka Agio, którą chciałabym dzisiaj Wam przedstawić. Hasło zresztą nieprzypadkowe, o czym za chwilę – zanim przejdziemy do detali, zacznijmy od ogólników.

Agio obecne jest na naszym rynku zaledwie od trzech lat. Marka jeszcze nie zdobyła popularności na forach Lobby Małobiuściastych czy Balkonetce, ale pojawiła się w wielu sklepach stacjonarnych, wypełniając pewną lukę, jaką są małe miseczki. Oczywiście, są także modele przeznaczone dla biustów średnich, sięgające miseczki F, ale Agio skupia się jednak na modelach eksponujących mniejszy biust.

Katalog na wiosnę/lato 2012 prezentuje kolekcję składającą się głównie z biustonoszy typu push-up z różnymi rodzajami wypełnień. Zdaję sobie sprawę, iż krój ten niekoniecznie jest popularny wśród stanikomaniaczek internetowych, ale zapewniam, że w sklepach stacjonarnych wiele pań z mniejszym biustem życzy sobie właśnie takiego biustonosza. Agio wychodzi klientkom naprzeciw, proponując biustonosze typu push-up, w którym ważną rolę odgrywa nie tylko dobrze pomyślana wkładka, ale także konstrukcja fiszbin, misek i obwodu. Push-up Agio dzielą się na kilka rodzajów, które różnią się m.in. kształtem wkładki, a niektóre zastosowane rozwiązania są naprawdę ciekawe :). Niektóre modele mają wyjmowane wkładki, inne wbudowane na stałe, różne są także wypełnienia (od tradycyjnych żelowe). Firma posługuje się rozmiarówką kontynentalną – z tego, co jednak mierzyłam, miseczki wypadają mniejsze, niż zazwyczaj (choć trudno mówić o „zazwyczaj” w przypadku marek polskich, w których rozmiarówka bywa naprawdę losowa).

W pewne zakłopotanie wprowadziło mnie nazewnictwo – modele nie mają swoich imion, lecz kody. Mam nadzieję, że niedługo się to zmieni, albowiem w gąszczu znaków i cyferek można się pogubić, a biustonosze jak najbardziej zasługują na własne imiona :) Dodatkowo katalog prezentuje równie interesującą bieliznę męską, nie będziemy się jednak nią dzisiaj zajmować ;)

Zacznijmy od kategorii Magic-up, na pierwszy rzut modele, których nie widziałam na żywo, a następnie smaczki :)

Model DB-954 występuje w trzech bazowych kolorach – czerni, bieli oraz jasnym beżu. W zależności od koloru model ten jest dostępny w różnych rozmiarach.


Rozmiarówka okrojona jest w bieli: 70A-E, 75A-D, 80B-C. W beżu jest już lepiej: 65C-E, 70A-F, 75A-E, 80B-C, 85B. Ciekawie jest z czernią – w obwodzie 65 występuje miseczka G, w pozostałych natomiast tak jak w przypadku beżu. Trudno mi się rozeznać w tychże zawirowaniach – mimo wszystkie rozmiarówka mogłaby być jednolita.

Model DB-9106 występuje w wersji jasnej oraz czarnej z jasnymi wstawkami. Urody odmówić mu nie można z całą pewnością, pewnym minusem pozostaje ograniczona rozmiarówka – obwody dopiero od 70, miseczki od B.

Rozmiarówką satysfakcjonuje natomiast DB-9107, występujący w kolorze koralowym oraz granatowym: 65C-E, 70B-E, 75A-E, 80B-C. Ten model miałam okazji oglądać na żywo.


Obwód jest dość ścisły, nie ma potrzeby zaniżania, miseczki wypadają dość małe, albowiem nie mieszczę się w nim w noszone zwykle w polskiej rozmiarówce 65E. Jest to wiadomość dobra dla tych, dla których rozmiar 65C jest zazwyczaj za duży – w przypadku Agio okaże się zapewne dobry :). A jest to dość dobrze pomyślana konstrukcja, fiszbiny w tym rozmiarze mają odpowiednią szerokość. W moim przypadku pewnym kompromisem pozostaje 70E, ze względu na dość ścisły obwód. Szkoda, że model nie występuje w rozmiarze 65F, tym bardziej, że nie jest to konstrukcja daleka od 70E :) Polecam jednak zwrócić uwagę na szczegóły:


Urocza kokardka na mostku jest pluszowa – absolutne słodkości.


Kropeczki na misce również są mechate jak kokardka, ramiączka wykończone koronką jak brzeg miski. Haczyk od odczepianego ramiączka również dopasowany kolorystycznie.

DB-9108 występuje w bieli oraz czerwieni.


Od poprzednich modeli różni go m.in. fakt posiadania dolnej taśmy obwodu – w tamtych fiszbiny są wiszące. Nie ukrywam, że nie jestem zwolenniczką fiszbin wiszących ze względu na wygodę, jak i mniejszą stabilność konstrukcji, dlatego też DB-9108 jest dla mnie jednym z faworytów kolekcji – niestety, nie ma dla mnie rozmiaru.

Rozmiary: 65C-E, 70A-D, 75A-C. Miseczki wypadają jak w poprzednim modelu.

Ponownie mojemu oku nie mogły umknąć detale. Kokardka na mostku jest z delikatnej tasiemki koronkowej:


Brzeg miski wykończony koronką:


Wnętrze miski wygląda tak:


Wkładka jest lekko wypukła, ale bardzo miękka – nie jest to gąbka, lecz delikatny żel. Z tego też względu biustonosze Magic-up nadają się nie tylko na specjalne okazje, ale także można je nosić na co dzień – są lekkie, a wypełnienie dostosowuje się do kształtu piersi.

Jednym z moich ulubieńców został DB-926 w kolorze czarnym. Występuje on również w bieli, ale ta wersja nie ma już tego uroku, co czarna.


Rozmiarówka ma się następująco: 65C-E, 70A-F, 75A-D, 80C. Obwód jest dosyć ścisły, nie wymaga raczej zaniżania, miseczki natomiast dość małe – znów nie zmieściłam się w 65E. Małobiuściaste noszące zazwyczaj 65B mogą spróbować 65C w tym modelu.

Fiszbiny w DB-926 są wiszące (konstrukcyjnie nie są w niczym gorsze, ale osobiście wolę jednak wbudowane w obwód), ale ze względu na urok tego stanika gotowa jestem mu to wybaczyć. Przemawia do mnie wizualnie – lubię kontrasty i prostotę. Czas na detale:



Szerokość ramiączek jest zależna od rozmiaru – tutaj porównanie 65C oraz 70E. W tym pierwszym przypadku są naprawdę cieniutkie. Są także odpinane, co umożliwia dopięcie innych ramiączek. Przepięcie na krzyż czy zapięcie na szyi raczej nie sprawdzi się ze względu na możliwe odkształcenie dość sztywnej miseczki.|
Koronkowa kokardka na mostku przypomina tę z modelu DB-9108. Podobne jest także wypełnienie.

DB-9109 to triple push-up, przeznaczony do zadań specjalnych. Posiada potrójną wkładkę, mocno wypychającą do dekoltu, wypełnienie jest nieco większe niż w pozostałych modelach. Dlatego traktuję go jako „agenta do zadań specjalnych”, nie zaś jako biustonosz codzienny – nie mam przekonania, czy dobrze czułabym się z takim efektem na co dzień ;). Jest jednak dość lekki i wygodny (wypełnienie jest miękkie) i dla zwolenniczek mocnego zebrania nie tylko w sytuacjach wyjątkowych może pełnić także rolę biustonosza codziennego.


Gładzioch ten występuje w bieli oraz w wyjątkowo ładnym, złotawym, ciepłym beżu widocznym na zdjęciach. Rozmiarówka ma się następująco: 65C-E, 70B-D, 75A-D, 80B-C. Brzeg miski od wewnątrz wykończony falbanką.

Na mostku kokardka – znów „mechata”, tym razem jednak dodatkowo przyozdobiona błyskotką:


Ramiączka również są wykończone falbanką:


 

Najnowszym rozwiązaniem Agio jest model Smart Memory Push-up. Zgodnie z opisem producenta, miski wykonane są z pianki reagującej na temperaturę ciała i dostosowującej się do kształtu piersi.


Model ten dostępny jest w wersji błękitnej oraz jasnobrązowej. Dostępne rozmiary: 65C-E, 70A-E, 75A-E.

Faktycznie, Smart Memory Push-up jest bardzo miękki i miły w dotyku – aż bałam się go ścisnąć, czy pianka nazbyt nie zareaguje na moje palce :). Niestety, nie miałam możliwości zmierzyć go w prawidłowym rozmiarze (65E okazało się, niestety, za małe, tak jak w przypadku poprzednich modeli). Myślę, że spokojnie może służyć jako biustonosz codzienny – wkładka nie jest wypukła i nie będzie uciskać piersi. Fakt, że pianka dostosowuje się do piersi sprawia, że Smart Memory może okazać się świetnym wyborem w przypadku asymetrii.


Ponownie pragnę zwrócić uwagę na szczegóły:



Na stronie producenta możemy jeszcze zajrzeć do sklepu internetowego – tam można obejrzeć modele w innych krojach, niedostępne w katalogu.

Przykładowo, Agio posiada krój, który nazywa balkonetką, ale nie ma nic wspólnego z balkonetkami opisywanymi przeze mnie w poprzedniej notce :) Balkonetki Agio można nosić bez ramiączek, podszyte są silikonem i posiadają wyjmowaną wkładkę push-up. Niektóre z nich również występują w rozmiarze 65C, trudno mi jednak powiedzieć o nich cokolwiek więcej, albowiem nie widziałam ich na żywo.

Dla biustów średnich Agio oferuje biustonosze usztywniane, występujące np. w rozmiarze 65F czy 65G. Niestety, i o tych modelach nie jestem w stanie podać bardziej wyczerpujących informacji, zapraszam jednak do obejrzenia ich na stronie producenta.

Ciekawostką są miękusy bezfiszbinowe, występujące w bardzo okrojonej rozmiarówce, ale mające np. rozmiar 65B. Nie wyglądają jednak na „podtrzymywacze” ;) Jest też model miękki na fiszbine, od rozmiaru 65D.

Czym wyróżnia się Agio? Na pewno rozmiarówką – mamy w niej bowiem rozmiar 65C wypadający jak 65B, zatem jest to pewna alternatywa dla małobiuściastych. Na plus można wyróżnić konstrukcje na tle push-upów innych producentów. Wkładki są dość przemyślane, fiszbiny odpowiednio szerokie – w dobrze dopasowanym rozmiarze biustonosze te nie powinny uciskać ani zgniatać piersi, co często występuje w modelach tego typu. Dodatkowo obwody Agio są dosyć ścisłe i pracujące.
Na pewno na plus można wyróżnić dbałość o szczegóły – dopasowane kolorystycznie zapięcia, wykończenia, ozdoby, nawet metka z nazwą firmy.

Czego brakuje? Poszerzenia rozmiarówki… w górę :) W wymienionych przeze mnie modelach przede wszystkim dziwi mnie fakt, że mamy dostęp do rozmiaru 70E, czasem nawet 70F, nie ma zaś 65F, które jest podobne objętościowo. Być może dziewczyny z biustem średnim już nie chcą nosić push-upów? Przydałby się także w niektórych przypadkach obwód 60 – bardzo wiele dziewczyn o małych biustach jest jednocześnie bardzo szczupłych i nawet ścisła 65 może okazać się za luźna.
Dla małych biustów nieco mniej jest modeli usztywnianych bez wkładki push-up. Niektóre modele usztywniane występują dopiero od 65F, choć są i takie w 65C. Szkoda, że nie ma ich w najnowszym katalogu, nie wiem niestety także, jak się układają na żywo. Mam nadzieję, że Agio jeszcze poszerzy swoją ofertę w tym zakresie.
Przydałyby się także nazwy dla modeli – kody złożone z liter i cyfr są trudne do zapamiętania.

Trzymam kciuki za rozwój Agio – mam nadzieję, że następne kolekcje będą poszerzone o nowe kroje i nowe rozmiary :) Sama, co prawda, nie noszę biustonoszy typu push-up, ale może część Czytelniczek jest jednak nimi zainteresowana, a trudno im znaleźć dobrą konstrukcję? Może warto przyjrzeć się bliżej Agio?

Zapraszam do przejrzenia galerii: