środa, 16 maja 2012

l1

Kilka miesięcy temu pisałam o pierwszym dziecku firmy OnlyHer. Espresso było innowacją – pierwszy polski biustonosz zaprojektowany z myślą o małobiuściastych. Projekt najwyraźniej okazał się sukcesem – wkrótce pojawiła się cielista wersja, a następnie nowy krój, występujący w czerwieni. Niedawno natomiast firma wypuściła cieliste Latte w wersji plunge – które niniejszym Wam przedstawiam.

Model: Onlyher Latte Plunge
Kolor: beż
Zakres rozmiarów: 60B-FF, 65B-F, 70B-E, 75C-DD
Cena: 125 zł 

Estetyka i wykonanie: 5 
l2Beżowe biustonosze to trudny temat – ich estetyka jest często dyskusyjna, kolor uchodzi za nudny. Kto jednak nie potrzebuje biustonosza w kolorze cielistym? Jest to bowiem idealne rozwiązanie pod jasne bluzki, w szczególności białe lub lekko prześwitujące.
Beż Latte Plunge nie jest jednak ani bury, ani nudny. Kolor ten określiłabym mianem ciepłego. Latte jest dość jasne, więc sprawdzi się także u Pań o jasnej i bardzo jasnej skórze.
Zadbano także o to, by Latte nie było całkowitym nudziarzem – mostek zdobi mała, kontrastowa kokardka. Jest to szczegół, dzięki któremu biustonosz wyróżnia się, a jednocześnie nie traci na funkcjonalności. 

Dopasowanie: 4,5
l3Rozmiar wzięłam identyczny jak w przypadku Espresso, które stało się ostatnio na mnie przymałe. Miseczka w Latte Plunge jest idealna, wypada minimalnie większa, niż w swoim starszym bracie – być może z powodu znacznej otwartości kroju.
Obwód – przyzwoita, uczciwa 65, choć w moim odczuciu jednak nieznacznie luźniejsza, niż w Espresso. Początkowo zapinam go na haftkę drugą, czasem wymaga przepięcia na trzecią. Szczęśliwie Latte posiada nieco szerszy zakres haftek niż standardowo – pozostaje mi zapas czwartej haftki. Niestety, obwód 60 mógłby być już zbyt ciasny. Nie spodziewam się jednak z niego korzystać, bo Espresso nie rozciągnęło się specjalnie mimo częstego noszenia. Cztery rzędy haftek pozwalają zatem dopasować obwód tak, by był nie tylko dobrze trzymający, ale także odpowiednio wygodny.
Oczywiście OH nadal punktuje dołem rozmiarówki – chyba żadna firma na świecie nie ma tak znakomicie opracowanej konstrukcji dla miseczek A i B w małych obwodach, za co należą się wielkie brawa. Plus także za trzymanie rozmiarówki – różnice między halfem Espresso a plunge Latte są naprawdę kosmetyczne. Pół motylka odejmuję za ten nieco bardziej ciągnący się obwód. 

Konstrukcja i kształt: 4,5
l4Zwykle konstrukcje typu plunge mają dwa cięcia – jedno pionowe i jedno ukośne. Za tym idzie nie tylko dość wysokie zabudowanie w okolicach pachy, ale też tendencja do układania piersi w kształt wyraźnych nosków. OH Latte Plunge ma konstrukcję zupełnie inną, obejmującą jedynie jedno cięcie. Stanik jest nie tylko bardzo nisko zabudowany (nie tylko w mostku, ale też w okolicach pachy), ale także nadaje kształt bardziej okrągły. Co mnie mile zaskoczyło – unika się przy tym spłaszczenia, co przy „kulkujących” stanikach nie jest wcale takie proste. Kształt pod bluzką – dla mnie rewelacja. Efekt w dekolcie – również. Zamawiam taki czarny, zielony, czerwony, fioletowy, najlepiej we wszystkich kolorach świata :)Drobnym minusem jest dolna taśma obwodu. Pod fiszbinami ma tendencję wywijać się do środka. Mnie to nie uwiera, nie ma też żadnego wpływu na zbieranie i kształtowanie, ale niektórym może przeszkadzać. Nie obraziłabym się także za odrobinę szersze ramiączka, choć to już kwestia subiektywna – obecne nie wrzynają się i zapewniają podtrzymanie.

Wygoda: 5
Absolutnie wygodniczek roku – to jest biustonosz, który się zakłada i o którym się zapomina. Niskie fiszbiny nie wiercą dziury ani na mostku, ani pod pachą, ramiączka nie obcierają, a obwód nie uciska. Nie czuję także wspomnianego wyżej podwijania się taśmy obwodu. 

Cena: 5
OH poszerza wybór oraz rozmiarówkę, zostając przy tym samym poziomie cenowym. Latte kosztuje 125 zł, co jest niezłą ceną za nieprzecenioną kolekcję bazową. W firmowym sklepie OH dostępne są natomiast zniżki dla stałych klientów, więc można je kupić także nieco taniej. 

Niespodzianka!

Dla Czytelniczek Small Cup w sklepie firmowym OnlyHer od dzisiaj do 23 maja włącznie obowiązuje zniżka na Latte Plunge w wysokości 10%. Hasło brzmi jak zwykle „small cup”. Rabat naliczany w mailu zwrotnym.

21:09, miss-alchemist , Recenzja
Link Komentarze (6) »
wtorek, 08 maja 2012

Dzisiejszą notkę chciałabym poświęcić przygotowanej przez naszą Współredaktorkę 100krotną oraz członkinię Lobby kulkę_kulkową ulotce. Nie jest to zwyczajna ulotka – powstała z potrzeby członkiń Lobby Małobiuściastych na wzór swojej starszej siostry. O czym mowa? O Małej Piersiówce.

mp

Co to jest Piersiówka?

Pierwsza Piersiówka powstała dzięki Butters77 i Lobby Biuściastych jako skrócony zbiór informacji na temat zasad doboru biustonosza. Stała się przyjaciółką zarówno sklepów, jak i kupujących jako wiedza w pigułce.

Pojawiły się jednak głosy, że Piersiówka nie dociera do małobiuściastych ze względu na dużo odniesień do problemów dużego biustu. Po burzliwej dyskusji, wielu miesiącach pracy w końcu powstała dopasowana do potrzeb małobiuściastych nasza wersja Piersiówki, którą niniejszym prezentujemy TUTAJ :)

Do czego służy Piersiówka?

Piersiówka służy przede wszystkim do propagowania idei brafittingu. Jeśli chcesz przyczynić się do zmniejszenia odsetku kobiet, który nosi źle dopasowane biustonosze, wydrukuj ją i rozdawaj koleżankom, podrzuć do zaprzyjaźnionego zakładu fryzjerskiego czy kosmetycznego, zostaw w szatni na wf – niech szerzy się informacja!

Piersiówka nie jest materiałem reklamowym, lecz informacyjnym – nie prezentuje żadnej firmy ani sklepu. Zawiera odnośnik do forum Lobby Małobiuściastych, by zainteresowane osoby mogły odkrywać tajemnice stanikowego świata.

Podziękowania

Serdecznie dziękuję autorkom za wykonanie Małej Piersiówki. Podziękowania kieruję także w kierunku wszystkich członkiń Lobby Małobiuściastych, które swym udziałem w dyskusji w tym wątku przyczyniły się do stworzenia tej ulotki.

11:06, miss-alchemist , Dzieje się!
Link Komentarze (2) »
sobota, 31 marca 2012

ch1

Miałam przyjemność odwiedzić nie tak dawno otwarty sklep pewnej marki, o której do tej pory niewiele się w Polsce mówiło. Mowa tu o duńskiej marce Change of Scandinavia.

Ze strony internetowej możemy się dowiedzieć, że marka Change powstała w roku 1995. Pierwszy polski sklep pojawił się zaś w Łodzi w listopadzie ubiegłego roku. Manager salonu, pani Paulina Al-Sakkaf, mieszkała przez kilka lat w Danii, gdzie odkryła właśnie markę Change i poznała swój nowy rozmiar biustonosza. I tak jak Polki szukały biustonoszy w brytyjskich sklepach, tak pani Paulina pokonywała kilkadziesiąt kilometrów, by zakupić stanik dla siebie. Bardzo się cieszę, że powróciła jednak do Polski, gdzie została managerką pierwszego lokalnego salonu Change, zwłaszcza, iż znalazł się on akurat w Łodzi. Salon mieści się w jednym z większych łódzkich centrów handlowych – stosunkowo niedawno powstałym Porcie Łódź.

ch2

Change of Scandinavia ma trzy kolekcje: młodzieżową Chic, klasyczną Change oraz luksusową Charade. Chciałabym się skupić na dwóch pierwszych, bo mam wiele dobrych wiadomości dla małobiuściastych i małoobwodowych.

Marka chwali się szeroką rozmiarówką – obwody od 60 (w linii Chic, w pozostałych od 65) do 100, miseczki natomiast od literki A aż do J. Co ciekawe, wśród tych literek występuje miseczka DD oraz miseczka I, nie ma natomiast znanych nam z „brytyjczyków” misek FF, GG, HH. Biustonosze występują w różnych krojach: są usztywniane plunge z wyjmowanymi wkładkami, usztywniane balkonetki z obniżonym mostkiem, miękkie staniki o zabudowaniu balkonetkowym (lecz z pionowym cięciem), miękkie full-cupy oraz, jak to określiła manager, full-shaper.

ch3

Tak wygląda 65B u Change

Miseczki wypadają nieco mniejsze, co jest dobrą informacją dla stanikomaniaczek wypadających dołem z wielu rozmiarówek. Obecnie w brytyjskich biustonoszach  najczęściej sięgam po miseczkę DD przy obwodzie 65, tutaj potrzebna była ichnia miseczka E.

Miseczki A-C są dość problematyczne u wielu producentów – często, zamiast odrębnej konstrukcji, są to po prostu przeskalowane większe miseczki, co kończyło się problemem zbyt wąskiej fiszbiny. W Change tego nie ma! Miseczki są szerokie i dość płytkie, także te w mniejszych rozmiarach. Wszystkie te małobiuściaste, które do tej pory miały problem ze zbyt wąskimi fiszbinami, mają sporą szansę znaleźć coś dla siebie właśnie w tej marce.

ch4

Obwody są dość wygodne, pracujące, całkiem ścisłe – w większości wystarczył mi standardowo przeze mnie noszony obwód 65. Tylko jeden miękki model był na mnie wyraźnie za luźny i potrzebowałabym obwodu 60. Jedynie modele o kroju full-cup występują dopiero od obwodu 70. Pani manager zaznaczyła, iż Polki są wyraźnie szczuplejsze od Skandynawek – na północy Europy najwyraźniej nie ma tak dużego zapotrzebowania na obwody mniejsze.

Dla siebie nic nie znajdą raczej poszukiwaczki kształtów stożkowych i noskujących – modele Change zaokrąglają, niektóre nieznacznie spłaszczają (choć to też kwestia dość szerokich fiszbin – ja potrzebuję fiszbin węższych). Wyraźną „dolinkę” uzyskamy raczej tylko w modelach typu plunge. Pozostałe kroje nie rozstawiają piersi, ale też nie zbliżają ich do siebie. Krótko mówiąc, Change jest marką dla miłośniczek kształtu naturalnego.

ch5

Miękkie 65B!

Oprócz biustonoszy w salonie znajdziemy również majtki, koszulki nocne, stroje kąpielowe oraz różnego rodzaju akcesoria do bielizny (np. ściągacze do ramiączek). Dodatkowo dostępny jest także model sportowy o dość specyficznej rozmiarówce – niestety, nie miałam okazji go zmierzyć ;). Salon oferuje także bra-fitting. Zapewniono mnie, że w Change zwraca się dużą uwagę nie tylko na wizualne dopasowanie, ale przede wszystkim na wygodę klientki. Zastrzeżeń do obsługi nie mam żadnych, choć trzeba wziąć poprawkę na fakt, że jestem już dość samodzielną klientką ;).

ch6Najsmakowiciej wyglądają jednak ceny – ceny niektórych modeli w Change zaczynają się już od 60 zł! Są także modele nieco droższe, ale niewiele z nich osiąga już sumę 130-140 zł, cena jest zatem dość przyjazna dla kieszeni. Dodatkowo sklep ma rozbudowaną ofertę promocyjną. Dla studentek z pewnością interesująca okaże się obowiązująca od poniedziałku do czwartku zniżka 10%, zaś posiadaczki łódzkiej elektronicznej migawki mogą cieszyć się zniżką 5% (codziennie). Obie te zniżki można łączyć z upustem związanym z przynależnością do Klubu Change (ale nie ze sobą nawzajem).

Change nie posiada jeszcze sklepu internetowego w wersji polskiej (jest w planach, choć nie najbliższych), natomiast w zagranicznych wersjach ceny są raczej dostosowane do skandynawskiego portfela. Zachęcam jednak Łodzianki do odwiedzenia Portu Łódź i zapoznania się z ofertą Change.

Serdecznie dziękuję Change Polska za udostępnienie zdjęć sklepu oraz zdjęć katalogowych.

 

09:34, miss-alchemist , Dzieje się!
Link Komentarze (17) »
wtorek, 20 marca 2012

Czas na kolejne zapowiedzi jesienne – tym razem od Gossarda. Firma udała się w kierunku stylu retro, jest też trochę intensywnych kolorów oraz zaskakujących wzorów, a także trochę nowości w bazówce. Oprócz sprawdzonych krojów pojawiają się także nowe.

Ja mam już kilku swoich faworytów :)

Na kolorowo

Znany i sprawdzony plunge Superboost Lace powraca w kolorze „berry”, pozostaje także w bazówce w wersji czarnej i białej. Niestety, do sezonowego koloru dostępny jest tylko jeden krój majtek, a szkoda – w serii Superboost w wersji bazowej mamy zdecydowanie większy wybór dołów. Jagodowego Superboosta możemy spodziewać się już w czerwcu – miseczki do G, obwody od 30. Niestety, niezmiennie miseczki A, B i C występują dopiero od obwodu 32. Górną granicą obwodów jest 38.

superboost

Jednym z faworytów w tej kolekcji jest dla mnie seria Floral Explosion:  kwiecisty, barwny wzór na fioletowym tle plus sprawdzony z poprzedniej kolekcji jesiennej krój Fleur – jak dla mnie, strzał w dziesiątkę. Dodatkowo model ten pokaże się także w kroju miękkiej balkonetki z zakresu rozmiarowego D-G w obwodach od 30 do 38. Fantastyczne są natomiast doły – stringi, szorty oraz wysoki pas do pończoch. Spodziewać się go możemy już w czerwcu.

fe

W intensywnej czerwieni, określonej jako „scarlet” (pamiętacie Esprita?) wystąpi także gorset z serii Ooh la la – w zestawie ze stringami. Seria ta pozostaje także w kolekcji bazowej w wersji czarnej i białej.

 

Na gładko

Kontrowersyjne Ego powraca w wersji bazowej (beż i czerń), a także w kolorze intensywnej fuksji. Zakres rozmiarowy pozostaje bez zmian – miseczki A, B i C nadal dopiero od obwodu 32. Według katalogu – dostępny od lipca.

se

Pojawia się także strapless z tej serii! Według katalogu zakres rozmiarów sięga miseczki G, wystąpi w bazowych kolorach – beżu i czerni. Na pierwszy rzut oka prezentuje się nieźle. Przyznam się, że pomyślałam od razu, iż wyższy obwód zapewni lepsze podtrzymanie, niemniej jednak konstrukcja nie jest sprawdzona. Wizualnie strapless jest jednak bez zarzutu. Pojawi się dopiero w listopadzie.

se

Zaskoczyła mnie natomiast seria Glossies, bowiem oprócz znanego już miękusa pojawia się także wersja usztywniana. Sezonowy kolor określany jest jako mocha, mnie natomiast zachwycił bazowy złoty beż. Usztywniana wersja wystąpi w typowej dla Gossarda rozmiarówce. Biustonosz posiada bardzo cieniutkie, miękkie wypełnienie (w zasadzie w odczuciu jest to po prostu lekko usztywniony stanik) oraz wyjmowane wkładki. Jak dla mnie – zapowiada się nieźle.

glossies 

Ostatnim „gładziochem” kolekcji jest nowy Superboost w wersji t-shirt bra. Na pierwszy rzut oka łatwo można pomylić go z Ego, ale nie posiada on żadnego wypełnienia i całkiem nieźle prezentuje się na biuście. Niestety, tylko do miseczki DD.

 

Na dziko

On The Prowl to panterkowy wzór w połączeniu z czarną koronką. O ile nie jestem fanką zwierzęcych wzorów, to ten model naprawdę mnie oczarował. Wystąpi jako miękka balkonetka w zakresie rozmiarowym D-G oraz usztywniany plunge (również w kroju zeszłorocznej Fleur). Dla mnie jednak w tym zestawie absolutnym hitem nie są biustonosze, ale dostępne do nich głębokie retro-szorty, a także obcisła koszulka z wbudowanym biustonoszem na fiszbinach (32-36 B-E) i żabkami do pończoch. Już nie mogę się doczekać ;)

otp

otp

 

Na uwodząco

Kolejnym zestawem jest Femme Fatale – komplet do kuszenia ;) Występujący jako miękka balkonetka (D-G) oraz koronkowy, usztywniany plunge w nowym kroju. Plunge jest dość zabudowany ze względu na fantazyjną koronkę wykańczającą miski. Do kompletu stringi, szorty oraz pas do pończoch (pełniący raczej ozdobną funkcję). Dodatkowo znów pojawia się koszulka z wbudowanym biustonoszem (w miseczkach B-E). Wszystko od września.

ff

Ostatnią serią jest Retrolution, występujący w dwóch kolorach – czerni i różowawym beżu. Retrolution jest wyjątkowo słuszną nazwą dla tego zestawu. Biustonosze występują w dwóch krojach. Pierwszy z nich to model półusztywniany w zakresie rozmiarów B-G (oczywiście miseczki B i C dopiero od obwodu 32). Krój sugeruje kształt typowy dla retro-biustonoszy:

rr

Pojawia się także  bardzo głęboki plunge, określony w katalogu jako „staylo bra”, w rozmiarówce typowej dla gossardowych plunge.

rr

W serii dostępne są także zgrabne figi oraz bardzo głębokie, obciskające majtki z żabkami do pończoch. Do tego koszulka z wbudowanym biustonoszem na fiszbinach (B-E). Bardzo retro.

 

Czego brak?

Na pewno w kolekcji brakuje miseczek A, B i C w obwodzie 30. Pozostaje jednak pytanie, czy konstruktorzy Gossarda poradziliby sobie z tym wyzwaniem, bowiem już 32B w tej marce miewa bardzo wąskie fiszbiny (wręcz nieanatomicznie wąskie).

Pojawiły się miękkie biustonosze, ale brakuje mi jednak sprawdzonego Esprita w wersji half-cup, który świetnie sprawdził się kiedyś na małych biustach. Mam nadzieję, że Gossard wróci kiedyś do tej konstrukcji.

Cieszy dostępność różnych krojów dołów, szczególnie tych wysokich, muszę jednak nadmienić, że majtki Gossarda wypadają naprawdę wyjątkowo duże – drobne dziewczęta mogą mieć problem nawet z rozmiarem XS.

A Wam jak podoba się nowa kolekcja?

 

 

11:12, miss-alchemist , Dzieje się!
Link Komentarze (31) »
poniedziałek, 12 marca 2012

Z przyjemnością obejrzałam pokaz zorganizowany przez So Chic! dla blogerek-stanikomaniaczek. Jednakże publikacja notki na ten temat stanowczo się opóźniła. Podczas gdy Kasica szeroko zaprezentowała pełne kolekcje Superbra, Cleo i Masquerade, ja skupię się na wybranych małobiuściastych modelach. Zacznę od minusów. Posiadaczki biustów D- niestety wciąż będa musiały obejść się smakiem. Wszystkie prezentowane linie Panache zaczynają się od 60D. Wyjątek stanowi Panache Sport, który wprowadzi w polowie roku miseczki B i C, jednak tylko w obwodach 75-85. Mnie osobiście smuci ograniczenie marki Masquerade, za to fanki Cleo będą miały na czym oko zawiesić.

 Cleo

Trzy modele wyjątkowo zwróciły moją uwagę. Pierwszym jest Darcy. To usztywniany biustonosz, którego miseczki mają pionowe cięcia, a zakończone są misterną, kontrastująca, czerwoną koronką. Wzór stanowi ciekawy nadruk z motywem serca/liścia?, określany przez producenta jako "Heart Print", w kolorze granatu z dodatkiem czerwieni na jasnym tle. Na mostku umieszczona została granatowa kokardka, nawiązująca teksturą do karbowanych ramiączek. Te z kolei, mimo minimalistycznego designu, odpowiednio współgrają z całością. Ich niewątpliwą zaletą jest regulacja na całej długości. Do kompletu można nabyć majtki lub stringi.

Małobiuściaste lubujące się w miękkich balkonetkach powinny przyjrzeć się Marcie. Ten model przywodzi mi na myśl Walentynki w najsoczystszym i najsłodszym wydaniu. Szczególnie zachwyciły mnie majtki biodrówki z frywolnymi falbankami po bokach. Gdyby Marcie miała jeszcze wersję half-cup, któraodpowiadałaby mojemu wybrednemu biustowi, już ze zniecierpliwieniem oczekiwałabym polowy sierpnia, kiedy Marcie trafi do sklepów.

 

Wielbicielki fioletów i czerni zwróca pewnie uwagę na Leilę. Motyw czarnych kokard na miseczkach ciekawie kontrastuje z jaskrawo-różowym wykończeniem. Do kompletu można wybrać zarówno klasyczne biodrówki, jak i majtki z wysokim stanem. Planowana dostawa Leili w sklepach przypada na początek września.

 

Masquerade

Mam słabość do maskaradek, także ich ograniczenie zrekompensowało mi tylko pojawienie się nowych, przykuwających uwagę wersji kolorystycznych i ciekawych modeli. Nie ukrywam, że od dawna zapatruję sie na soczystą czerwień w swoich stanikowych zbiorach. Połączenie czerwieni z koronkami sprawia, że nie jestem w stanie przejść obojętnie koło Rosetii. Kontrukcja podobno została oparta na Delphi, ale mnie wydała się mniej "kanciasta". Satynowe wykończenie misek wprowadza powiew luksusu i elegancji. Obecnie jest to numer 1 na mojej liście "must have", a majtki brazylisjkie (brazylianki) tym bardziej zachęcają. Czekajcie na początek października ;)

Po wybuchu soczystości czas na coś bardziej stonowanego. Połączenie purpury z odcieniami bladej zieleni, wykończone pomponikami to Marlaine. Konstrukcja znana z modelu Medina, ale z przyjemnością witam nowy wzór, poprzedniczka Marlaine nie przypadła mi do gustu. Do kompletu niestety mamy tylko jedną opcję - pełne majtki. Za to brzegi majtek również wykończono pomponikami.

Mam mieszane uczucia co do trzeciej nowości, którą jest Amor. Termicznie kształtowane miseczki będą odpowiednie pod gładnie bluzki. Kolor szafiru mnie zachwyca. Niestety konstrukcja należy juz do bardziej zamkniętych, ale przekonam sie o tym jeszcze nabiustnie na początku października.

Jeśli chodzi o nowe wersje kolorystyczne znanych już modeli to z otwartymi ramionami powiatam czarno-kremową Delhpi.

Polączenie klasyczne i bijące elegancją. Rhea przedstawi się na nowo w kolorach czerni i antycznego rózu.

Kolekcje Cleo i Masquerade 2012 z pewnością dostarcza nam perełek godnych uwagi. A na co czekają pozostałe małobiuściaste? ;)

____

Za użyczenie zdjęć i materiałow prasowych serdecznie dziękuję firmie So Chic!

niedziela, 11 marca 2012

Notka jest fotograficznym dopełnieniem i nawiązaniem do tego przewodnika: Merytoryki ciąg dalszy - Zakładamy biustonosz


Tym razem chciałam pokazać, krok po kroku i na żywym organizmie, jak dobrze założyć biustonosz. Na początku może się to wydawać skomplikowane, ale po kilku założeniach robimy to już automatycznie :)

 

KROK 1KROK 1
• Pochyl się i ułóż fiszbiny dokładnie pod biustem
• Zapnij biustonosz


 

KROK 2KROK 2
• Załóż ramiączka - powinny być lekko napięte
• Upewnij się, że obwód na plecach leży poziomo


 

KROK 3
KROK 3
• Chwyć za fiszbiny i potrząśnij nimi w prawo i lewo, tak żeby piersi ułożyły się w miseczkach


 

KROK 4KROK 4
Lekko odegnij i przytrzymaj fiszbinę. Wygarnij "zabłąkane" piersi delikatnym ruchem spod pachy w stronę miseczki


 

KROK 5
KROK 5
• Jeżeli tego potrzebujesz - wygarnij i ułóż piersi od strony mostka - tak, żeby nie były nigdzie przyciskane przez mostek stanika

• Leciutko podciągnij biustonosz, żeby upewnić się, że fiszbiny znajdują się bezpośrednio pod biustem


 

KROK 6
KROK 6
• Fiszbiny pod pachą "ustaw do pionu" - jedną ręką przytrzymaj wygarnięta pierś, żeby nie uciekała z miseczki, a drugą lekko podciągnij i ułóż fiszbiny


 

Dopiero teraz, po dokładnym założeniu biustonosza, możemy ocenić jego dopasowanie:
ocena dopasowania

Sprawdzamy:

• Czy jest nam wygodnie?
• Czy pierś ponad miseczką tworzy gładką linię?
• Czy miseczki nie odstają?
• Czy fiszbiny nie wbijają się w piersi w żadnym miejscu, tylko ładnie je okalają?
• Czy obwód trzyma się poziomo?
Czy ten stan utrzymuje się po kilku podskokach i poruszaniu rękami?

Mam nadzieję, że notka i zdjęcia okażą się pomocne, zwłaszcza w początkach "oświeconej stanikowej drogi".
Bardzo dziękuję mojej modelce - HP Turkus -Ewa Michalak za cierpliwość i współpracę ;)

piątek, 03 lutego 2012

W dniu dzisiejszym chciałabym zamknąć ostatecznie temat konkursu Gossardowego :) Zwyciężczynie prezentują swoje dekolty w SuperEgo oraz opisują wrażenia z użytkowania. Zachęcam Czytelniczki do opiniowania recenzji ;) Czy są dla Was pomocne? Czy chętnie czytałybyście na Small Cup takie krótkie recenzje z różnych punktów widzenia?

KM

Kis-moho napisała:

SuperEgo nosiłam przez kilka dni, żeby zobaczyć, jak sprawdza się w sytuacjach codziennych - poza uprawianiem sportu. SuperEgo nie tyle podnosi biust, co dzięki wbudowanym gąbkom + dodatkowym wkładkom znacznie dodaje mu objętości. Zdecydowanym plusem w porównaniu do innych staników typu push-up jest naturalny wygląd biustu, nie widać wbudowanych gąbek, stanik nie odstaje od piersi. Materiały, z których jest zrobiony są bardzo dobrej jakości, stanik nigdzie się nie wbija, natomiast nie jest niewyczuwalny, ponieważ gąbka mocno uciska biust. Jednym słowem, stanik dla wielbicielek push-upów ekstremalnych, bardzo powiększających biust, ale za cenę jego zgniatania w ciągu dnia.

 

M

MADO napisała:

Super Ego postanowiłam wypróbować na tzw. 'wielkie wyjście'. Sprawdził się idealnie. Mój dekolt nigdy nie był tak ładnie wyeksponowany. Trochę bałam się, że biust będzie wyglądał nienaturalnie, ale nic z tych rzeczy. Wyglądało, jakbym od zawsze była tak hojnie obdarowana przez naturę :-). Super Ego nosi się bardzo wygodnie, zupełnie nie czuje się wkładek, które przyznam trochę mnie na początku przeraziły. Na plus zasługują też metalowe elementy na ramiączkach - plastikowe prędzej czy później pękają, a  metalowe na dodatek wyglądają naprawdę bardzo elegancko :-). 

 

AS

A.S. napisała: 

Przetestowałam Państwa biustonosz, zakładając go do kilku różnych bluzek i sukienek. O ile nie czuję najmniejszej potrzeby noszenia push upów do większości ubrań, o tyle przy użyciu SuperEGO mogłabym pokusić się o noszenie kilku sukienek, z których po odrzuceniu push upów musiałam zrezygnować, gdyż w nowych stanikach wyglądałam w nich zupełnie płasko. Zalety SuperEGO to prosty, elegancki design, całkiem ładne dopasowanie, wygodne ramiączka, niezły efekt dekoltowy i mocne optyczne powiększenie biustu. Wady: zbyt szeroki mostek, fiszbina nieco za niska pod pachą i nieanatomiczny kształt wbudowanych poduszek, sprawiający, że piersi w nim znajdują się w przypłaszczonej pozycji, jak w większości push upów dużo gorszych firm. Ponieważ na własnej skórze odczułam kiedyś skutki noszenia push upów na zniszczone piersi (całkowita utrata jędrności i ładnego kształtu biustu) przy takim kształcie poduszek nie wiem, czy kiedykolwiek odważę się go założyć nawet na specjalne okazje.

Dziękuję wszystkim uczestniczkom za opinie!

16:06, miss-alchemist , Dzieje się!
Link Komentarze (8) »
czwartek, 26 stycznia 2012

Witam wszystkie czytelniczki.
Niedawno dołączyłam do grona autorek bloga i właśnie na waszych oczach debiutuję.
Mam nadzieję, że nie ocenicie mnie zbyt surowo :)


Na wstępie zaznaczę,
że dzisiejszy artykuł powstał we współpracy z Anią,
poznaną na forum Lobby Biuściastych
Bardzo dziękuję!


Asymetria nie jest nowym odkryciem - temat od dawna wraca jak bumerang, przy kwestii dobierania prawidłowego rozmiaru biustonoszy. Była też już kilkukrotnie poruszana na różnych „biuściastych” blogach.


Wystarczy wspomnieć o artykule na portalu Balkonetka: Asymetria piersi
Czy o notce na Stanikomanii: Jak Ewa Michalak asymetrię pokonała

 

Tym razem jednak, chciałabym spróbować napisać o niej z nieco innej strony.
Zwykle, jeśli poruszamy kwestię różnej wielkości piersi pojawiają się stwierdzenia:

-"To naturalne"

-"Większość kobiet ma asymetryczne piersi"

-"Różnica 1-2 rozmiarów jest normalna i nie wymaga interwencji"

-"Nasze ciało nie jest symetryczne, mamy serce po lewej stronie a połówki twarzy nie są          odbiciem lustrzanym, podobnie jest z biustem"     

Które to stwierdzenia, mimo swojej prawdziwości, wcale nie pomagają dziewczynom z dużą różnicą rozmiarów. Zwłaszcza, że istnieje realny problem możliwości skrzywienia kręgosłupa; przy dużej asymetrii jedna z piersi może być znacznie cięższa od drugiej. Trzeba zauważyć, kiedy kończy się granica "naturalnej asymetrii", bo już różnica dwóch miseczek może być problemem, nie tylko estetycznym, ale także zdrowotnym. 

 

Oddaję głos Ani:

„Nie czuję się ekspertem, ale mogę napisać tyle co wiem z moich doświadczeń. Asymetria i dobieranie na nią staników - to bogaty temat :) Dla dziewczyn, które właśnie skończyły dojrzewać i widzą, że zapewnienia lekarzy iż "ona sobie w końcu urośnie" (pierś) guzik dały, bo wcale nie urosła, przydatna będzie wiedza z czym jeszcze przyjdzie im się zmierzyć :

• Jeśli będą chciały kupić jakieś kolorowe, udziwnione staniki (np. te z kolekcji „Pin up” La Senzy) - nie kupią, bo nagle się okazuje, iż zdumiewająca większość nie posiada kieszonek na wkładki lub mają od razu wszyte ogromne push-upy, które czasami pasują, czasami nie - najczęściej jednak podnoszą znacznie większą pierś a mniejsza wygląda...interesująco. No chyba że znajdą krawcową, która je wypruje i zrobi kieszonki,

• Że radością jest znaleźć takie pstrokate, a nie eleganckie lub biało-czarne staniki z kieszonkami i to jeszcze w Twoim rozmiarze, a nie od 70A do 80DD, 

• Nasłuchasz się jeszcze wielokrotnie od lekarzy,że "zajdzie pani w ciążę, to pani urośnie", a prawda bywa i taka, że rośnie... ale nadal tylko większa pierś i kończy się to tak:


• W sklepach dowiesz się, że "pani sobie włoży tam wkładkę z gąbki i będzie w porządku”, a to guzik prawda. I ja nie mówię o podrzędnych sklepach, bo mnie taką zaoferowała m.in brafitterka ze sklepu z szeroką rozmiarówką. Wkładki są grube i podnoszą faktycznie piersi, ale widać je przez materiał i że coś jest nie tak, a ważą tyle co nic. (czemu to jest problem - napiszę za chwilę),

• Czasami w sklepach są oferowane wkładki silikonowe. Na takiej zasadzie, że są mechanicznie podawane przez ekspedientki, kupujesz (zwykle za niemałe pieniądze, bo o ile jedna kosztuje 15zł np. w sklepie Amazonka (ul. Półwiejska, Poznań - dla kobiet po operacji i nie tylko) o tyle sklepy nierzadko krzyczą sobie 30zł za jedną a najlepiej, żeby kupić od razu parę za 40-60zł !!. A w domu zdziwienie, że niby jest ok, ale nadal krzywo...

 

Tymczasem pani ze sklepu Amazonka wyciągnęła je dla mnie w kilku rozmiarach i mierzyła, jaka wielkość wkładki wyrówna mniejszą pierś z większą. Jako że mam asymetrię - dała mi jedną silikonową wkładkę, kupienie pary było opcjonalne (!). Nie proponowała mi bawełnianych czy gąbkowych, mówiąc, że mając jedną pierś mniejszą mam nierówno rozłożony ciężar ciała - widząc mnie po raz pierwszy wiedziała, że zwykle przechylam się w stronę większej piersi, mam większą stopę od strony prawej, skrzywienie kręgosłupa w tę stronę itp.
Po włożeniu wkładki miałam wrażenie, jakby nagle ktoś mi zdjął jakiś niewygodny plecak.

Zdjęcie wkładki jest zrobione tak, żeby pokazać jej grubość

Porównanie w biustonoszu, z wkładką i bez niej 

Także dobierając wkładkę silikonową KONIECZNIE trzeba ją dobrać pod kątem rozmiaru - jej ciężar wyrównuje barki i odciąża kręgosłup. Nie jest tak widoczna przez biustonosz, jak bawełniana i w pewnym stopniu wyrównuje wielkość piersi. Piszę - w pewnym, bo pośrodku klatki piersiowej nie mam i nie będę mieć nigdy zaznaczonej linii mniejszej piersi, więc "rowki" wyglądające z dekoltu mnie nie będą dotyczyły, chyba że założę specjalny gorset, który podnosi i "przytula" piersi do siebie, pozostawiając je w tym miejscu nieruchomo, bez względu na wszystko. (dopisek: np. gorset na fiszbinach typu underbust, w formie kamizelki, z ramiączkami ( 100krotna)) Ewentualnie, podobnie działa sportowa koszulka, taka z wszytym sztywnym materiałem - też pomaga. Być może są jeszcze inne opcje, ale się z nimi nie spotkałam.

Pozdrawiam !”
Ania

Podsumowując, przy asymetrii po pierwsze trzeba obiektywnie ocenić, z jak dużym problemem mamy do czynienia. Po drugie, wybrać, czy wystarczy umiejętne dobranie stanika, w którym różnica wielkości piersi nie będzie rzucać się w oczy – zdarzają się biustonosze, które wizualnie pomagają ukryć różnicę. Można też na rynku dostać modele z wkładkami dopasowanymi do wielkości miseczki (patrz: linkowany na początku artykuł ze Stanikomanii).
Jeżeli jednak problem jest większy - warto się przełamać i spróbować sobie pomóc, wybierając się do sklepu dla amazonek i kobiet po częściowej mastektomii – tam łatwiej trafimy na sprzedawcę mającego wiedzę i możliwość pomocy.

Swoją drogą – to nowe wyzwanie dla „uświadomionych” sklepów – czy ktoś podejmie temat? :)

Zapraszam do komentowania i bardzo dziękuję Ani, za chęć podzielenia się doświadczeniem i poświęcony na to czas.

Anka - 100krotna

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Na brytyjskiej stronie marki La Senza pojawiło się oświadczenie o sprzedaży sieci 60 sklepów jednemu z wiodących, międzynarodowych franczyzobiorców - Alshaya. Pozostałe sklepy zostały zamknięte, a sprzedaż internetowa wstrzymana. Co się stanie z jedną z ulubionych marek stanikomaniaczek, a właściwie jej odłamem na Wyspach? Do tej pory brytyjska La Senza była miłą odmianą kanadyjskiej, obecnej w naszym kraju, ze względu na obecność 65tek i miseczek powyżej D.

Alshaya UK Limited pod swoimi skrzydłami ma wiele przodujących marek m.in. Debenhams, Mothercare i Victoria's Secret. Jakie ma plany wobec La Senzy? Według CBRE planuje odświeżyć markę, inwestując ok. 100 milionów funtów w przeciągu najbliższych 2 lat, wprowadzić nowe kolekcje i zmienić wystrój sklepów. Czy będzie to krok ku nowej, lepszej LS czy możemy się pożegnać z dawną jakością (i rozmiarówką!) i pożegnać tę markę tak jak Discover Mademoiselle lub KEIA Pink?

Cóż, nie tylko mnie przepełnia sceptycyzm. 

Oto niektóre komentarze umieszczone na fanpejdżu LS UK:

"Hope La Senza doesn't close! There are literally no other shops that sell decent, attractive, affordable underwear and swimwear for girls who have a larger bra size. Similar brands are too expensive and their styles look unflattering and outdated. :( Hope to see this end well and some new styles appearing for summer :)"

(Mam nadzieję, że La Senza nie schodzi z rynku! Nie ma dosłownie żadnych innych sklepów, sprzedających przyzwoitą, atrakcyjną, przystępną cenowo bieliznę i kostiumy kąpielowe dla dziewczyn z większym rozmiarem biustu. Podobne marki są zbyt drogie, a ich styl jest nietwarzony i niemodny. :( Mam nadzieję, że dobrze się to skończy i zobaczę nowe modele na lato :))

"all the stores that are closing are on their website. 88 stores really sad news"

(wszystkie sklepy, które zostają zamknięte są na ich stronie. 88 sklepów bardzo smutne wieści)

Oraz ogólnym fanpejdżu LS:

  • "Our local news said 38 stores in our area(London ONT) are closing too?! Is this true?

  •  yes it is, they are closing off lower volume accounts and expanding Victoria Secret"

    (Nasze lokalne wiadomości obwieściły, że 38 sklepów w naszym rejonie (London Ontario) również zostaje zamknięte?! To prawda?!

    Tak. Zamykają te mniejsze i rozbudowują Victoria's Secret)

Nie wiem jak Wy, ale jeśli na miejscu starej brytyjskiej La Senzy ma się pojawić tańsza wersja Victoria's Secret to moje piersi dziękują. Mam nadzieję, że miło się rozczaruję. Tymczasem poluję na nowe stanikowe smaczki i stare dobre modele :)

BTW witam Was z powrotem :) Nie wiem na jak długo, ale być może wrócę do pisywania tutaj :) 

piątek, 09 grudnia 2011

AbOvo wybrało trzy zwycięskie prace! W imieniu AbOvo gorąco dziękuję wszystkim uczestniczkom za udział i przekazuję kilka zdań:

„Bardzo chcielibyśmy nagrodzić wszystkie chętne panie, ale to niemożliwe. Serdecznie zapraszamy do następnych konkursów.
Trzy wygrane prace wyróżniliśmy za różnorodność pomysłów i trzy interesujące odmienne formy przekazu.
Zwolenniczki Gossarda gorąco zachęcamy do śledzenia najnowszych  kolekcji i ubogacania swej kobiecości, a panie pragnące mieć w swej szufladzie bieliznę Gossarda prosimy o zaufanie i czujność, gdyż firma wciąż tworzy  i nieustannie rozwija się.”

Uczestniczki konkursu zastrzegły sobie podawanie imion i nazwisk, zatem podaję zwycięskie nicki.

Kis-moho za pracę „110 lat kobiecości

MADO za pracę „Kobieta Gossarda jest jak…

A.S. za pracę „Kobieta, która mogłaby być…

Wszystkim uczestniczkom dziękuję za zabawę, Czytelniczki zapraszam do zapoznania się z pracami, zaś zwyciężczynie proszone są o kontakt z panią Emilią Staniszewską na mail podany w konkursowym regulaminie ;) (z adresu, z którego wysłana była zwycięska praca).

 

19:33, miss-alchemist
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6